Jump to content
Maxigra (Viagra)
Sign in to follow this  
Igor

Seks bez zobowiązań

Recommended Posts

Oczywiście że seks bez zobowiązań jest zdecydowanie lepszy.

Przecież nie zawsze trzeba iść pod ołtarz, żeby się potem legalnie seksić.

Uważam, że jak dwie dorosłe osoby, wolne, bez krzywdzenia kogokolwiek chcą - to niech się bzykną.

Jesteśmy wolnymi ludźmi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pewnie, że jesteśmy wolnymi ludźmi

A to czy kogoś krzywdzimy, czy nie - to zalezy od poziomu naszego sumienia.

Generalnie jest to wybór pojedynczego człowieka i nie jestem za tym, aby namawiać do seksu bez zobowiązań, ani też być zagorząłym przeciwnikiem tego rodzaju praktyk.

"Róbta co chceta"

Share this post


Link to post
Share on other sites

No fakt, to bardzo indywidualna decyzja.... chociaż czasami nie ma czasu na podejmowanie decyzji.....

Zdarza się nieraz taka sytuacja, kiedy jest impreza, jest alkohol, jest kobieta i skok w bok gotowy.

 

Ważne jest co potem się dzieje. Jeśli traktujesz to jak przygodę - mogą po niej zostać baaardzo przyjemne wspomnienia.

Jeśli jednak wkręcisz się w romans - to wcześniej czy później pojawią się kłopoty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Seks bez zobowiązan od strony kobiecej - wygląda inaczej.

My tak samo jak faceci - jesteśmy wyzwolone i otwarte, tylko, że kobieta podchodząca luźno do jednorazowego seksu jest raczej bardzo negatywnie oceniana (w przeciwieństwie do facetów).

 

Niemniej, jeśli ktoś czuje taką potrzebę, bez względu na to, czy to mężczyczna czy kobieta - to ja dopuszczam ten rodzaj seksu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście, że skok w bok jest kwestią indywidulaną. Sądzę, że niewielki jest odsetek ludzi (zarówno facetów jak i kobiet), którym chociaż raz w zyciu nie przytrafił sie taki seks bez zobowiązań.

Pewne powodów takiego skoku jest tak samo dużo, jak dużo jest ludzi.

Czasami chodzi o znudzenie w małżenstwie i chęć przezycia czegoś nowego, czasami jest to zbyt duża ilość wypitego alkoholu, czasami potrzeba zaspokojenia popędu w przypadku braku stałego związku etc.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Taki jednorazowy skok w bok to na pewno spora dawka adrenaliny. Jeśli nie jesteś w związku, to super sprawa. Jeśli jednak masz stała partnerkę, a ta się o tym dowie - to masz przeje...ne!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli jednak masz stała partnerkę, a ta się o tym dowie - to masz przeje...ne!

 

Ot święte słowa. Ale prawdą jest, że większość z nas ma za sobą co najmniej jeden skok w bok (poza stałym związkiem).

I nie można tu mówić, że seks pozamałżeński zdarza się tylko facetom. Przecież z kimś to robimy.... haha

 

Generalnie uważam, że ...seks to zdrowie, póki się żona nie dowie....

A tak na serio: Jak w domu nuda i rutyna, a napięcie rośnie, to trzeba je gdzieś rozładować.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sex bez zobowiązań? Piękna sprawa. Zarówno dla tych, którzy są wolni i mogą robić co chcą, jak i dla tych, którzy znudzeni w stałym związku chcą trochę nowego.

Nie powiem NIE!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Każdy facet ma w życiu taki moment, kiedy zbacza z obranej drogi (uczciwości małżeńskiej).

Raz nie zawsze - dwa nie wciąż.

Jak się uda (bez wpadki i afery) to wyjdzie tylko na zdrowie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Każdy facet ma w życiu taki moment, kiedy zbacza z obranej drogi (uczciwości małżeńskiej).

Raz nie zawsze - dwa nie wciąż.

Jak się uda (bez wpadki i afery) to wyjdzie tylko na zdrowie.

 

Masz rację, że każdy ma taki moment, kiedy lekko zboczy na lewo. Więc nie ma co krytykować czy wychwalać takiego zachowania. To chyba normalna sprawa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście, że to normalna sprawa. Ileż to razy zdarza się, że jedziesz na szkolenie, wieczorem jest impreza, alkohol, kobiety.... i czasami sytuacja wymyka się spod kontroli. ...a czasami ma tak być?...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście, że to normalna sprawa. Ileż to razy zdarza się, że jedziesz na szkolenie, wieczorem jest impreza, alkohol, kobiety.... i czasami sytuacja wymyka się spod kontroli. ...a czasami ma tak być?...

 

A ciekawe jak byś się czuł, gdyby po powrocie ze szkolenia twoja żona była jakaś nieobecna myślami....

I podejrzewałbyś, że COŚ było....

Ot po prostu sytuacja wymknęła jej się spod kontroli? czy zdrada? Jak Twoja reakcja?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na szczęście moja żona nie wyjeżdża na żadne szkolenia haha

Ale faktycznie może się i tak zdarzyć. Ostatnio doglądałem stary polski film pt "Porno". Tam bohater (w roli Z. Rola) jasno mówi, że na delegacji to NIE ZDRADA, po francusku to NIE ZDRADA, jeden raz to NIE ZDRADA itd.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na szczęście moja żona nie wyjeżdża na żadne szkolenia haha

Ale faktycznie może się i tak zdarzyć. Ostatnio doglądałem stary polski film pt "Porno". Tam bohater (w roli Z. Rola) jasno mówi, że na delegacji to NIE ZDRADA, po francusku to NIE ZDRADA, jeden raz to NIE ZDRADA itd.

 

Haha, przypomniałeś mi faktycznie fajny film..... Faktycznie oglądając "Porno" można się rozgrzeszyć z wszystkich zdrad.

Musze to jeszcze raz obejrzeć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja tam myślę, że raz nie wciąż. Jeszcze nikomu nie zaszkodziło jednorazowe odpuszczenie sobie wierności małżeńskiej.

Nie mówię tu o prowadzeniu podwójnego życia, bo to na dłuższą metę się nie sprawdza. Ale jeden skok w bok? Czemu nie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No, no.... skoro mowa o małym skoku w bok, to ja mogę powiedzieć, że kiedyś dość często mi się to przydarzało...

Nie ukrywam, że "w trakcie" miło było i wcale tego nie żałuję. Nic się nie stało, wpadki nie zaliczyłem, żona sie nie dowiedziała...

A co przeżyłem - to moje!

Share this post


Link to post
Share on other sites

No, no.... skoro mowa o małym skoku w bok, to ja mogę powiedzieć, że kiedyś dość często mi się to przydarzało...

Nie ukrywam, że "w trakcie" miło było i wcale tego nie żałuję. Nic się nie stało, wpadki nie zaliczyłem, żona sie nie dowiedziała...

A co przeżyłem - to moje!

 

No tylko pogratulowac! Zwykle jednak jak jesteś w związku i pozlwolisz sobie na jakiś wyskok, to albo sie twoja jakoś dowie (życzliwe koleżanki), albo na boku jest tak dobrze, że nie masz juz ochoty na swoja ślubną.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No tylko pogratulowac! Zwykle jednak jak jesteś w związku i pozlwolisz sobie na jakiś wyskok, to albo sie twoja jakoś dowie (życzliwe koleżanki), albo na boku jest tak dobrze, że nie masz juz ochoty na swoja ślubną.

 

Ot i to właśnie jest RYZYKO!!!!

Ale w tym jest największa radocha, żeby było trochę adrenaliny. Zabronione jest zawsze lepsze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

zakazany owoc ....

 

Ale to prawda, to co zabronione smakuje lepiej, więc i seks bez zobowiązań poza małżeńskim łożem jest super.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Seks bez zobowiązań powinien być poprzedzony przedstawieniem dokumentacji o stanie zdrowia. Serio. Nigdy nie wiadomo z kim mam tak naprawdę do czynienia i czy dana osoba na coś nie choruje. Zwłaszcza jeżeli jest jednorazowy numerek. Obowiązkowo zażadałabym od faceta, żeby zrobił sobie test na obecność HIV. Na słowo to ja nie wierzę nikomu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×