Impotencja - co to takiego?
#1
Napisano 13 January 2012 - 08:19 PM
Ciała jamiste cechuje zdolność do zmagazynowania na pewien czas proporcjonalnie dużych ilości krwi. Aby zbiorniki te mogły ulec wypełnieniu konieczne jest rozkurczenie światła tętnicy doprowadzającej krew oraz mięśniówki ciał jamistych – czyli „ścian zbiorników“.Sygnałem do napełnienia ciał jamistych są bodźce czuciowe i/lub psychiczne przekazywane przez nerwy. W ten sposób napełnione ciała jamiste powodują powiększenie się prącia i jego wzwód a jednocześnie przygniatają naczynia żylne do tunki białawej utrudniając w ten sposób odpływ zgromadzonej krwi.
Zaburzenia erekcji występują gdy wyżej opisany cykl wydarzeń zostaje przerwany. Przyczyną tego może być blokada w przekazywaniu bodźców spowodowana uszkodzeniem nerwów lub brak odpowiedzi mięśniówki ciał jamistych na otrzymane bodźce, a także uszkodzenie naczyń dostarczających krew do „zbiorników mięśniowych“.
#2
Napisano 14 January 2012 - 09:05 AM
Niemniej z tego co sie orientuje, kobieca impotencja nazywana jest oziębłością płciową, co nawet w samym brzmieniu daje jeszcze poczucie szansy na ogrzanie.
Nietety facet nazwany impotentem to masakra.
#3
Napisano 14 January 2012 - 09:55 AM
Jeśli niedomaga jakakolwiek z wyżej wspomnianych dziedzin, mogą pojawić się pierwsze problemy ze wzwodem, które jeśli nie są leczone prowadzą w prostej linii do impotencji.
Nie jest więc to takie proste, żeby w klku słowach zdefiniować problem impotencji.
#4
Napisano 15 January 2012 - 07:29 PM
A najgorsze jest to, że upływający czas nie jest sprzemierzencem naszej walki z zaburzeniami.
Im dalej tym gorzej.
#5
Napisano 17 January 2012 - 06:18 PM
Jak się człek za dużo zastanaiwa, co z tym zrobić, to problemy zamiast znikać się pogłębiają.
Ja chyba właśnie jestem na tym etapie.
Wydaje mi się jednak, że są pewne różnice między zaburzeniami wzwodu a impotencją.
Chyba jak można Go rzadziej postawić do pionu, ale raz na jakiś czas się udaje, to chyba jeszcze nie jest impotencja.
A może tylko się oszukuję?
A śmierć na żałowaniu że nie robiło ich się więcej.
#6
Napisano 18 January 2012 - 07:38 PM
Jeśli kogoś nazwiesz impotentem to tak jakbyś go chciał porządnie obrazić.
Z tego więc powodu ludzie niestety nie obnoszą się ze swoimi dolegliwościami.
#7
Napisano 19 January 2012 - 08:38 AM
Nazwanie kogoś z powodu jego ułomności (obraźliwie i wyszydzająco) głuchym, ślepym, kulawym itp - byłoby postrzegane jako brak kultury, dobrego smaku, empatii i współczucia. Nietety nazwanie kogoś impotentem jest oczywiście cool.
A prawdopodobnie łatwiej jest się przyzwyczaić do bycia kulawym niż bycia facetem niezdolnym do odbycia stosuku.
I my zyjemy w XXI wieku? Toż to średniowiecze.
#8
Napisano 23 January 2012 - 07:22 PM
To chyba najgorsze co chciałbym usłyszeć.
#9
Napisano 24 January 2012 - 05:54 PM
#10
Napisano 01 February 2012 - 02:56 PM
Na szczęście
#11
Napisano 05 February 2012 - 06:34 PM
#12
Napisano 06 February 2012 - 07:21 PM
#13
Napisano 10 February 2012 - 08:16 PM
Użytkownik Szef dnia 06 February 2012 - 07:21 PM napisał
To naprawdę straszne. Jak sobie pomyślę, że u mnie w pracy jest kilku facetów.... Prawie wszyscy po 40-ce......
Ale jakoś nikt się nie przyznaje, że ma problemy ze wzwodem....
Nie wiem co myśleć: statystyki kłamią, czy moi koledzy coś ukrywają????
A śmierć na żałowaniu że nie robiło ich się więcej.
#14
Napisano 11 February 2012 - 01:10 PM
Nie sądzę, żeby było aż tak źle, ale nie wierze też w te opowieści super-samców, co to po 40-ce zaliczają 2 - 3 panienki dziennie.
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych
Pamiętaj, aby przed zażyciem leku przeczytać ulotkę lub skontaktować się z lekarzem, lub farmaceutą. Forum nie odpowiada za wypowiedzi użytkowników a informacje w nim zawarte nie mogą stanowić podstawy do samodzielnego leczenia.
Generic Viagra | HCG Diet










