Skocz do zawartości


Zaburzenia erekcji a samoocena


  • Please log in to reply
13 odpowiedzi w tym temacie

#1 Matt

Matt

    Advanced Member

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 63 postów

Napisano 13 January 2012 - 07:29 PM

Moje zaburzenia wzwodu mają coraz bardziej niekorzystny wpływ na poczucie wartości. Im częściej mi się zdarzają nieudane próby, tym moje samopoczucie psychiczne jest coraz gorsze.
Nie bardzo wiem co z tym zrobić. Macie tak samo?
Jako facet czuje się jak totalne zero.

#2 Beatris

Beatris

    Advanced Member

  • Administratorzy
  • 134 postów

Napisano 13 January 2012 - 08:00 PM

Dowiedziono, że osoby utrzymujące regularne kontakty fizyczne ze swoimi partnerkami mają większe poczucie własnej wartości oraz lepsze samopoczucie. Pozwala im to łatwiej znosić stres, który jest czynnikiem niekorzystnym jeśli chodzi o zdrowie. Jak wiadomo jest to również jeden z czynników mogących powodować zaburzenia erekcji. Są to pewne podstawy pozwalające twierdzić, że życie seksualne może wpływać na wystąpienie prawidłowej erekcji.

#3 Piotr

Piotr

    Advanced Member

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 61 postów

Napisano 14 January 2012 - 06:49 PM

Wyświetl postUżytkownik Matt dnia 13 January 2012 - 07:29 PM napisał

Moje zaburzenia wzwodu mają coraz bardziej niekorzystny wpływ na poczucie wartości. Im częściej mi się zdarzają nieudane próby, tym moje samopoczucie psychiczne jest coraz gorsze.
Nie bardzo wiem co z tym zrobić. Macie tak samo?
Jako facet czuje się jak totalne zero.

Witaj w klubie Matt. Ja już też mam coraz większy problem w spoglądaniu w lustro. Niby facet ale jakiś taki wybrakowany.
To co całe zycie było powodem do dumy, teraz nagle jest powodem do wstydu i żalu.
Ot i zostały tylko wspomnienia.
Szczerze, to czasami nawet unikam seksu z żoną, bo boję się, że znowu coś nie wypali.
Moja samoocena ma poziom minus pięć.

#4 Seneka

Seneka

    Advanced Member

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 40 postów

Napisano 15 January 2012 - 06:18 PM

A moja samoocena ma poziom minus 10.
Haha, chociaż to wcale nie jest śmieszne.
Niestety to fakt - od czasu kiedy zaczęły sie moje problemy z uzyskaniem dość dobrego wzwodu żeby odbyc stosunek, to raczej komfortu nie odczuwam. Strasznie mi żal minionych lat, kiedy to nie wiedziałem co to niewypał.
Adhibe rationem difficultatibus

#5 medu1

medu1

    Advanced Member

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 73 postów

Napisano 18 January 2012 - 08:19 PM

Wyświetl postUżytkownik Seneka dnia 15 January 2012 - 06:18 PM napisał

Strasznie mi żal minionych lat, kiedy to nie wiedziałem co to niewypał.

Oj żal, żal.... I u mnie też jest ten sam problem. Moja samoocena ma wartość minus dwadzieścia.
Nietety nic przyjemnego. Juz samo stwierdzenie że jesteś prawie impotentem - nie daje wiary w siebie i chęci do życia.

#6 Matt

Matt

    Advanced Member

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 63 postów

Napisano 19 January 2012 - 08:33 AM

Tak jak pisałem na początku, moje sukcesywne porażki w obszarze sprawności seksualnej sprawiają, że czuję się jak G...O.
Najgorsze jest jednak to, że nie jestem jeszcze starym facetem, a w koło kumple snują bardzo obrazowe i pikantne opowiastki o swoim bogatym i satysfakcjonującym życiu seksualnym.

#7 Anka

Anka

    Member

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 21 postów

Napisano 20 January 2012 - 03:38 PM

Matt, ty się w ogóle nie przejmuj tymi opowieściami kumpli o rekordach bitych w dziedzinie liczby zaliczonych panieniek.
Jeśli ci to pomoże to mów to samo.
Zapewniam cie, że to zwykłe bujdy.
Faceci mnożą swoje podboje na tle seksualnym, czyniąc z siebie ogierów, a kobiety odwrotnie - umniejszają ich liczbę, czyniąc z siebie wierne i oddane żony.
Nijak połączyc to w całość.

#8 medu1

medu1

    Advanced Member

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 73 postów

Napisano 21 January 2012 - 03:31 PM

Haha, Anka ma rację. Każdy facet snuje opowiastki o rzekomej liczbie partnerek seksualnych.
A tak naprawdę, liczba ta jest i owszem prawdziwa, ale dotyczy tylko marzeń, nie zaś ich realizacji.

#9 Denis

Denis

    Advanced Member

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 60 postów

Napisano 22 January 2012 - 09:00 PM

Każdy z nas chciałby sobie trochę pofantazjować, jakie to się nie ma podboje na polu seksualnym.
To, że jeden je ma o a dtugi o nich mówi.... to juz inna historia.
Najgorsze jest to, że faceci ze zbyt wybująłą wyobraźnią dołują strasznie swoich uczciwych kolegów, którzy nie zaliczają panieniek na każdym kroku - więc nie mają o czym opowiadać.
Jeśli nie wiadomo o co chodzi... to chodzi albo o pieniądze, albo o seks. Ewentualnie o seks za pieniądze...

#10 Beatris

Beatris

    Advanced Member

  • Administratorzy
  • 134 postów

Napisano 04 February 2012 - 10:04 AM

Niestety opowieści mężczyzn o rzekomych sukcesach w dziedzinie seksu są nierzadko powodem do powodowania kompleksów u ich mniej sprawnych kolegów.
Prawda jest niestety taka, że ludzie w podobnym wieku utrzymują bardzo podobny stan sprawności seksualnej, a historie o licznych podbojach miłosnych mają na celu w większości przypadków wyłącznie podniesienie ich samooceny w otoczeniu.

#11 jacky987

jacky987

    Advanced Member

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 65 postów

Napisano 09 February 2012 - 03:33 PM

Dobre, to co pisze Beatris.
A wniosek z powyższego jest jeden: trzeba też trochę pofantazjować - i nie myślę teraz o fantazjach w łóżku, ale o fantazjowaniu o liczbie zaliczonych kobiet. Wtedy będę dorównywał moim kumplom ;)

#12 Adamus

Adamus

    Advanced Member

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 48 postów

Napisano 15 February 2012 - 04:15 PM

Czyli od dzisiaj zaczynam snuć opowieści o moich podbojach miłosno - seksualnych.
Wygląda na to, że o męskości świadczy bardziej talent do wymyślania.
Wyobraźnia czyni cuda, ale żeby aż takie?
Jeśli jesteś dobrą piłką to czym silniej Cię uderzą tym wyżej się wzniesiesz.

#13 Piotr

Piotr

    Advanced Member

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 61 postów

Napisano 29 February 2012 - 08:40 PM

ja to chyba najpierw naczytam się czegoś, bo dawno zapomniałem już jak to się robi 5 razy pod rząd. A takie właśnie opowieści często słysze od kumpli. Więc żeby nie odstawać, muszę się trochę poedukować w zmyślaniu.

#14 Beatris

Beatris

    Advanced Member

  • Administratorzy
  • 134 postów

Napisano 03 April 2012 - 03:32 PM

Zaburzenia erekcji na tle psychogennym powstają skutek wiary w stereotyp, że prawdziwy mężczyzna charakteryzuje się przede wszystkim stałą gotowością do odbycia stosunku seksualnego. Jest to mit, który z czasem na bazie doświadczeń zostaje przez większość mężczyzn obalony, ale początkowo konfrontacja tego mitu z rzeczywistością może przynieść rozczarowanie i utratę wiary we własną męskość.
Jeśli osoba nadmiernie wrażliwa na skutek czynników zewnętrznych doświadczy trudności ze wzwodem, zaczyna o tym intensywnie myśleć, obwinia siebie o nieudany stosunek i traci wiarę w siebie. To wszystko tylko nakręca błędne koło – natrętne myśli o niepowodzeniu łóżkowym nasilają stres i sprawiają, ze kolejne zbliżenia również nie są finalizowane. Każde kolejne niepowodzenie seksualne jest coraz mocniej przeżywane, a to z kolei powoduje, że zaburzenia erekcji też się nasilają.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Pamiętaj, aby przed zażyciem leku przeczytać ulotkę lub skontaktować się z lekarzem, lub farmaceutą. Forum nie odpowiada za wypowiedzi użytkowników a informacje w nim zawarte nie mogą stanowić podstawy do samodzielnego leczenia.
Generic Viagra | HCG Diet