Napisano 02 April 2012 - 07:47 AM
Co do powyższego posta użytkownika Ostry dodam jeszcze, że terapia ta została zaproponowana w latach 90-tych, kiedy odkryto, że podanie do prącia papaweryny, leku rozkurczowego poszerzającego naczynia i rozluźniającego mięśniówkę gładką, skutkuje efektywnym i utrzymującym się przez określoną ilość czasu wzwodem. Od tego czasu do stosowania wprowadzono kilka różnych preparatów, a także ich kombinacji. Jest to postępowanie bardzo skuteczne - u większości pacjentów podanie leku powoduje erekcję trwającą, w zależności od dawki, do kilkudziesięciu minut i zapewniającą możliwość odbycia satysfakcjonującego stosunku płciowego. Po odpowiednim przeszkoleniu przez lekarza specjalistę, mężczyzna może wykonywać iniekcje samodzielnie – właściwie wykonane są zupełnie bezbolesne. Najbardziej rozpowszechnionym lekiem podawanym w iniekcji do ciał jamistych jest alprostadil, będący syntetyczną prostaglandyną, substancją działającą rozkurczowo na ściany naczyń tętniczych doprowadzających krew do prącia. Alprostadil jest również produkowany w postaci specjalnych czopków podawanych do cewki moczowej (tzw. system MUSE). Dostępne są też preparaty łączące alprostadil i papawerynę, a nawet zawierające trzy różne substancje czynne. Do działań niepożądanych należą priapizm (długotrwała, bolesna erekcja), a także bliznowacienie tkanki w miejscu iniekcji oraz ból prącia. Niestety, ze względu na dyskomfort związany ze sposobem podawania leku, pacjenci niechętnie stosują tę metodę.