Kobieta impotenta
#1
Napisano 07 January 2012 - 09:52 PM
Nardzo wiele zależy od jej postawy i wyrozumiałości. Czasem wystarczy dłuższa stymulacja i bardziej intensywne bodźce. Ale najważniejsze jest, aby mężczyzna nie poczuł się gorszy i mniej męski, gdyż w takiej sytuacji problem będzie się nasilał i może przekształcić się w całkowity brak erekcji.
#2
Napisano 08 January 2012 - 10:43 AM
#3
Napisano 08 January 2012 - 11:23 AM
Śpieszmy się kochać mężczyzn, tak szybko dochodzą. ------ I wtedy w ogóle o nas nie myślą.
A jak zaczynają mieć problemy z "dochodzeniem", to nagle chcą wyrozumiałości, robienia striptizu, wyrafinowanych podniet etc.
#4
Napisano 08 January 2012 - 02:37 PM
Ale jak on ma jakieś problemy i nie może skończyć z powodu "oklapu" oczekuje nieziemskiego wręcz współczucia, zrozumienia itd.
#5
Napisano 08 January 2012 - 04:19 PM
Użytkownik Sofia dnia 08 January 2012 - 02:37 PM napisał
Ale jak on ma jakieś problemy i nie może skończyć z powodu "oklapu" oczekuje nieziemskiego wręcz współczucia, zrozumienia itd.
Prawdopodobnie powyższe zachowanie wynika z niskiej samooceny mężczyzny, który zauważa u siebie chociażby najmniejsze objawy zaburzeń erekcji. Dla faceta jego męskość (czyt. seksualność) jest bodajże najważniejszym miernikiem wartości. Żaden facet nie będzie się tak przejmował zmarszczkami, fałdkami tłuszczu i siwymi włosami (jak to czynią kobiety), jednakże brak wzwodu jest dla mężczyzn problemem nie do przyjęcia.
#6
Napisano 08 January 2012 - 06:33 PM
Może fakt, że kobieta impotenta łatwego życia nie ma, ale to co piszecie, to chyba lekka przesada.
Moja kobieta jakoś nie narzeka szczególnie na ewentulane moje niedomagania.
#7
Napisano 08 January 2012 - 08:23 PM
Użytkownik Piotr dnia 08 January 2012 - 06:33 PM napisał
Może fakt, że kobieta impotenta łatwego życia nie ma, ale to co piszecie, to chyba lekka przesada.
Moja kobieta jakoś nie narzeka szczególnie na ewentulane moje niedomagania.
No popatrz Piotrze, jak tu się zebrały i narzekają....
A jak facet dniami, tygodniami chodzi nagrzany i musi słuchać opowieści pt. ból głowy i miesiączka to jest OK.
Ale w druga stronę to już wyrozumiałości nie można się spodziewać.
#8
Napisano 10 January 2012 - 07:31 PM
Co to ma znaczyć???
Już nie panikujcie nasze kochane Panie...
Nikomu nie jest przyjemnie, jak jego energia seksualna nie jest wykorytsana.
Dzieje się tak zarówno wówczas, gdy kobieta nie jest zaspokojona przez mężczyznę z zaburzeniami erekcji, jak i w pzypadku, gdy mężczyzna zdziera linie papilarne nie mogąc się doprosić swojej żony o wypięcie pupy
#9
Napisano 11 January 2012 - 06:37 PM
Użytkownik Piotr dnia 08 January 2012 - 06:33 PM napisał
Może fakt, że kobieta impotenta łatwego życia nie ma, ale to co piszecie, to chyba lekka przesada.
Moja kobieta jakoś nie narzeka szczególnie na ewentulane moje niedomagania.
No, no, Piotrze raczej na Twoim nie byłabym taka pewna. To że żona nie narzeka na twoje niedomagania w twojej obecności, to raczej efekt jej dyplomacji, nie zaś pogodzenia się z sytuacją.
Jeśli kobieta ma w sobie jeszcze ogień, to raczej sytuacja o której stanowi przedmiotowe forum, nie nalezy do komfortowych.
Sorry, wiem że to przykre, ale prawda w oczy kole.
#10
Napisano 14 January 2012 - 06:36 PM
Użytkownik Anka dnia 11 January 2012 - 06:37 PM napisał
Sorry, wiem że to przykre, ale prawda w oczy kole.
Chyba częściej faceci narzekają na swoje oziębłe partnerki aniżeli odwrotnie.
Jakoś nie znam żadnej niewiaty, która mówiłaby o swoich niezaspokojonych pragnieniach.
Co zaś tyczy sie facetów, to znam ich dziesiątki.
Paradoksem jest dodatkowo jeszcze inna kwestia.
Oziębła kobieta uważa się za zupełnie normalną. Facet, który ma problemy z erekcją wpada w depresję.
#11
Napisano 20 January 2012 - 02:51 PM
Tylko nas denerwują i dodatkowo utwierdzają w przekonaniu że jesteśmy beznadziejni.
A same nie mają nam wiele do zaoferowania, .... no chyba że obce
#12
Napisano 20 January 2012 - 03:15 PM
Użytkownik andrzejjjko dnia 20 January 2012 - 02:51 PM napisał
Tylko nas denerwują i dodatkowo utwierdzają w przekonaniu że jesteśmy beznadziejni.
A same nie mają nam wiele do zaoferowania, .... no chyba że obce
A co wy byście zrobili bez tych waszych bab?????
Obca to się tylko pobawi, naciągnie na kase..... i puści "wolno".
A żona/partnerka potem przygarnia takiego "syna" marnotrawnego skąmlącego pod drzwiami.
#13
Napisano 20 January 2012 - 03:47 PM
W tym temacie nie można nic generalizować. Każdy z nas jest inny, więc nie możemy mierzyć jednakową miarą wszystkich kobiet (że są niewyrozumiełae) i wszytskich mężczyzn (że jesteśmy beznadziejni).
#14
Napisano 20 January 2012 - 04:04 PM
Użytkownik Sofia dnia 20 January 2012 - 03:15 PM napisał
Obca to się tylko pobawi, naciągnie na kase..... i puści "wolno".
A żona/partnerka potem przygarnia takiego "syna" marnotrawnego skąmlącego pod drzwiami.
Ot i święte słowa Sofio. Tylko, że tak jak pisze Beznadziejny - nie wszyscy sa tacy sami.
Nie generalizuj.
#15
Napisano 22 January 2012 - 09:36 PM
Jak ją udomowisz - to sie przeobraża w innego stwora.
#16
Napisano 22 January 2012 - 09:51 PM
Wtedy to do łóżka wchodzi ponętna, pachnąca i nogdy ją nie boli głowa. ...a po ślubie.... katastrofa.
Panowie, jeśli wasze kobiety się nie zmieniły po ślubie to gratuluję!!!!
#17
Napisano 23 January 2012 - 06:40 PM
Generalnie mówi się, że "kobiety nie zmienisz, możesz zmienić kobietę, ale to nic nie zmieni" haha
#19
Napisano 25 January 2012 - 08:02 PM
#20
Napisano 26 January 2012 - 02:39 PM
Jakby to nie można było podobierać się w zgrane seksualnie pary.... ot paradoks!
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych
Pamiętaj, aby przed zażyciem leku przeczytać ulotkę lub skontaktować się z lekarzem, lub farmaceutą. Forum nie odpowiada za wypowiedzi użytkowników a informacje w nim zawarte nie mogą stanowić podstawy do samodzielnego leczenia.











