Użytkownik kierownik dnia 26 January 2012 - 02:39 PM napisał
Jakby to nie można było podobierać się w zgrane seksualnie pary.... ot paradoks!
To chyba nie jest kwestia niedobrania seksualnego, lecz braku zrozumienia swoich potrzeb. Zdarza się bowiem, że kobieta nie umie powiedzieć swojemu partnerowi, że czegoś pragnie lub czegoś wręcz nie lubi. W ten sposób jej faktyczne potrzeby i fantazje pozostają uśpione a ewentualne przykre doznania - przemilczane. W takim przypadku partner jest przekonany o jej braku ochoty.
Zdarza sie również, że mężczyzna nie potrafi podniecić kobiety (lub nie zwraca na to uwagi), która w momencie rozpoczynania stosunku jest jeszcze nie gotowa do seksu. W efekcie seks nie sprawia jej przyjemności, odbiera go przedmiotowo i nie ma ochoty na powtórkę (w nastęnych dniach). Mężczyzna zaź ocenia ją jako oziębłą.










