Skocz do zawartości
Maxigra (Viagra)
tadio11

Potencja a alkohol

Rekomendowane odpowiedzi

Z wielu badań wynika, ze takie zaburzenia seksualne jak: impotencja, obniżenie lub zanik libido, wytrysku nasienia występują u 50-85% uzależnionych od alkoholu. Alkohol przyczynia się do inicjacji i rozwijania zaburzeń seksualnych w sposób bardzo złożony, ingerując w układ hormonalny, naczyniowy, nerwowy, powodując zmiany zanikowe w jądrach, przyspieszony proces starzenia się, wyzwalając konflikty partnerskie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdzieś już tu właśnie czytałem, że alkohol nie jest sprzymierzeńcem męskich sił witalnych. Mam tylko nadzieję, że chodzi o nałogowe jego spożywanie a nie okazyjne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja mam odwrotnie. Jak sie napiję, to czuje się jak młody Bóg. Wtedy mogę długo i bez przeszkód.

Po alkoholu to nawet mijają moje wszystki kompleksy i obawy, że nie dam rady.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój facet to akurat tak ma, że gdy przyjdzie do domu na zbyt chwiejnych nogach, to w zasadzie o seksie mogę tylko pomarzyć. Pomijam oczywiście fakt braku ochoty kochania się z pijanym facetem, ale nawet gdyby mi to nie przeszkadzało, to on i tak ani drgnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój facet to akurat tak ma, że gdy przyjdzie do domu na zbyt chwiejnych nogach, to w zasadzie o seksie mogę tylko pomarzyć. Pomijam oczywiście fakt braku ochoty kochania się z pijanym facetem, ale nawet gdybi mi to nie przeszkadzało, to on i tak ani drgnie.

 

Witaj w Klubie Anka. Mój ma to samo: poziom alkoholu w organiźmie jest odwrotnie proporcjonalny do poziomu libido.

Co z tego, że po wódce ma większą wyobraźnię, skoro i tak nie wiele mu wyjdzie.... szkoda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie przeczytałem, że mężczyźni piją żeby przypomnieć sobie o kobietach, a kobiety piją, żeby zapomnieć o mężczyznach.

 

Czyżby jakaś dziejowa prawda???

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mężczyźni piją żeby przypomnieć sobie o kobietach, a kobiety piją, żeby zapomnieć o mężczyznach.

 

 

No to trza się napić, bo jest o czym zapominać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W zasadzie to racja, trzeba się kiedyś nawalić tak samo jak facet, a potem wejść w czerwonej bieliźnie do łóżka i "bekającym" szeptem gadać o seksie.

Oczywiście do tego warto jeszcze udawać, że ci się zanosi na wymioty i brac się za całowanie.

Ciekawe czy facet w takiej sytuacji będzie dalej chętny do sexu....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Generalnie jestem przeciwnikiem używania alkoholu do "leczenia" rónych dolegliwości. Stąd raczej nie podpiszę się pod znanym hasłem, że lepiej "utopić smutki w butelce wódki".

 

Niemniej co do zaburzen erekcji, dopuszczam tu pewne, delikatne odstępstwo.

Powszechnie wiadomo, że nadmierne spożywanie alkoholu wywołuje w ludzkim organiźmie bardzo negatywne skutki począwszy od chorób somatycznych do psychicznych. Skutkami tychże chorób nierzadko są również omawiane na tym Forum zaburzenia erekcji.

 

Odstępstwo od tej reguły dopuszczam jednak w sytuacji, kiedy to u mężczyzny w czasie poprzedzającym odbycie stosunku płciowego pojawia się zbyt wysoki poziom stersu, który w efekcie uniemożliwi mu uzyskanie odpowiedniego wzwodu.

W takiej sytuacji kileiszek wina, lub dwa moga wpłynąć na rozluźnienie atmosfery, zwięszenie popędu seksualnego, uczucie relaksu a w efekcie ułatwienie nawiązanie kontaktu i odbycia stosunku.

 

Pamiętajmy jednak, że nadmiar alkoholu może byc zgubny i przenieść efekt zupełnie odwrotny. Ten rodzaj stanu organizmu można łatwo zauważyć dnia nastęnego po imprezie ostro zakrapianej tym trunkiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wreszcie jakieś mądre słowa. Przecież że alkohol może pomóc w kontaktach seksualnych z laskami. Ja tak właśnie mam, że trchę mam cykora przed seksem z nową laską a jak sobie trochę łyknę, to sie okazuje że stres i obawy mijają a ja nie mam żadnych problemów.

Dodam, że w takich sytuacjach (premierach) nieraz zdarzył mi się falstart. Nietety wówczas byłem trzeźwy jak niemowle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do Młodego:

 

jeśli chodzi o alkohol i jego wpływ na potencję, to faktycznie niewielka ilość tego trunku może pomóc nieszczęśnikowi raczej psychicznie niż fizycznie.

Nietety zbyt duża ilość wódeczki może tylko pogorszyć sprawę. Ja na przykłąd po ostrej imprezie nie zrobie nic.

 

Nie bardzo jednak wierzę w to, żeby alkohol mógł mieć wpływ na jakieś długoterminowe problemy ze wzwodem.... no ale może... kto wie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to Rysiek miłego wieczoru.

Pij i za nasze zdrowie - szczególnie to związane z zaburzeniami naszej potencji.

Może pomoże :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak wiemy, picie alkoholu zwiększa apetyt na seks, jednak zwiększeniu ochoty na seks pod wpływem alkoholu nie towarzyszy niestety wzmożona erekcja. Alkohol sprawia, że osoba czuje się bardziej zrelaksowana, a dzięi temu wszelki bariery związane z uprzedzeniami, strachem, uwarunkowaniami kulturowymi itp. są skutecznie zniwelowane.

Z tego powodu spożywanie alkoholu często poprzedza stosunek płciowy.

Pamiętać jednakże należy, że nadmierna konsumpcja alkoholu może przyczyniać się do zaburzeń potencji.

Ma to najczęściej miejsce w przypadku jego długotrwałego nadużywania lub picia jego dużej ilości w krótkim czasie. Stopień zaburzania potencji zależy od wielu czynników, takich jak wiek, ogólny stan zdrowia, czy nałogi. U z choroba alkoholową notuje się występowanie impotencji i innych zaburzeń seksualnych o wiele częściej niż u osób nieuzależnionych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tego co wiem (gdzieś słyszałem, czytałem...) alkohol zaburza procesy przemiany materii w wątrobie i uniemożliwia uzyskanie wystarczającej ilości przenośników koniecznych do łączenia testosteronu odpowiedzialnego za poziom libido. Mniejsza ilość testosteronu sprawia, że facet ma mniejszą ochotę na seks. Wysoki poziom alkoholu we krwi zaburza erekcję, a także może powodować brak osiągnięcia wytrysku i orgazmu – dotyczy to zarówno kontaktów z druga osobą, jak i w czasie masturbacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Alkohol wprawdzie wzmaga pożądanie, lecz upośledza zdolność do prawidłowej erekcji trwającej wystarczająco długo, aby odbyć stosunek seksualny zakończony orgazmem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja tam uważam, że nic tak życia nie upiększy jak fajna d..a i jeden głębszy.

 

Od dziś to będzie moje motto życiowe. Super.

Ale ja nie uważam, żeby komuś alkohol zaszkodził. Nie mowie oczywiście o prawdziwych nałogowych alkoholikach, którzy zniszczyli sobie tym całe życie.

Ale w przypadku weekendowych koneserów trunków - to raczej nie ma obaw do wystąpienia jakichkolwiek dysfunkcji erekcyjnych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No, no motto jest super.

I podpisuje się pod postem Matta. Nałogowi, to może sobie trochę pokomplikują sprawę potencji, ale tacy niedzielni koneserzy - to nie mają się czego obawiać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie. Nam (jak to nazwałeś) koneserom nic nie grozi. od kilku kieliszeczków tygodniowo nic się nie stanie. Bez przesady.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie. Nam (jak to nazwałeś) koneserom nic nie grozi. od kilku kieliszeczków tygodniowo nic się nie stanie. Bez przesady.

Pewnie że nam się nie stanie..... oby tylko nie dosłownie, bo naprawdę NIC NIE STANIE!!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko jest dla ludzi. Alkohol też. Jeśli spożywasz go z umiarem i w rozsądnych ilościach, to na pewno nie powinien mieć zgubnego wpływu na erekcję i inne problemy z nią związane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Alkohol wzmaga pożądanie, ale niszczy jego skuteczność, gdyż wpływa depresyjnie na układ nerwowy. Alkohol hamuje wszystkie odruchy, wytwarzając stan przeciwny do pobudzenia, czyli stanu czuwania, który jest przeciwstawny do sennoÄ‘ci i snu - już 2 drinki mogą być powodem takiego rozstrojenia.

Przewlekłe nadużywanie alkoholu może uszkodzić nerwy i wątrobę, a uszkodzona wątroba zaburza równowagę hormonalną w całym organizmie, która polega na nadmiarze hormonów żeńskich. Tymczasem prawidłowy stosunek tych hormonów i testosteronu decyduje m.in. o funkcjach płciowych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tak. Alkohol niszczy jakość wzwodu. Może maly kieliszeczek działa dobrze na odwagę, ale fizycznie jest u mnie gorzej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×