Skocz do zawartości
Maxigra (Viagra)
Sofia

Brak wzwodu w prezerwatywie :(

Rekomendowane odpowiedzi

Mój mąż ma czasami tak, że jak tylko założy prezerwatywę to najczęściej kończy się jego gotowość do dalszej akcji (wzwód).

Nawet jeśli jakiś czas kochamy się bez gumki i jest wszystko ok - nie ma problemu, to już z gumką "wymięka".

Czy ktoś też ma taki problem? Czy powodem może być za ciasna prezerwatywa, czy coś innego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to nie jest odosobniony problem. Po założeniu gumki daj mu trochę czasu. Może mały lodzik czy coś takiego a po chwili będzie git. No niestety, tak jest, że prezerwatywa osłabia doznania seksualne i czasami na jakiś czas zanika wzwód.

Nie poganiaj, nie ponaglaj a wróci po chwili jakiś ostrych, podniecających pieszczot.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też tak mam, że czasami w gumce mi więdnie. Szczególnie źle jest wtedy, gdy wcześniej wypiję parę piw. W zasadzie alkohol i prezerwatywa to w moim przypadku oznacza celibat, bo nie mam czym!

Co ciekawe, bez prezerwatywy nawet po ostrej imprezie z morzem wódki nie mam żadnego problemu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do seksu w gumce, to też nieraz mi się zdarzyło, że po jej założeniu, nagle wacuś zwiądł.

Nigdy nie analizowałem tego faktu, ale myślę, że to wynika chyba z chwilowego przerwania stosunku na rzecz bardziej przyziemnych czynności.

Gdybyś w trakcie pełnego wzwodu miał iść nagle do kuchni zrobić herbatę, to też by sprzęt opadł.

Denis ma rację, wystarczy trochę poczekać, poprzytulać się... hmmhmm... i wszystko wróci do normy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj, to widze, że mój problem nie jest odosobniony.

Niestety mi też opada w gumie. zawsze myśłałm, że to chodzi o zbyt ciasną prezewatywę i związny z tym jakiś ucisk, ale pewnie się myliłem i żyłem sobie tyle lat w słodkie niewiedzy (a wręcz w błędnym przeświadczeniu, że to mój członek jest za duży :( ).

Ot o czar prysł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zawsze myśłałm, że to chodzi o zbyt ciasną prezewatywę i związny z tym jakiś ucisk, ale pewnie się myliłem i żyłem sobie tyle lat w słodkie niewiedzy (a wręcz w błędnym przeświadczeniu, że to mój członek jest za duży :( ).

Ot o czar prysł.

 

No to popłynąłeś Cowboyu. Aczkolwiek dopuszczam, że gumka może być zbyt ciasna... ale w tym przypadku to chyba nie ten problem.

Ja znam bardzo dużo kumpli, którzy nie chcą się bzykać w gumie. Jest gorzej i tyle. Lepiej żeby laska brała pigułki, a wtedy żaden facet nie będzie się borykał ze słabnącym wzwodem po założeniu gumowego ubranka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak się zastanawiam czytając te posty.... Ostatnio widziałem w sexshopie takie bardzo grube silikonowe nakładki na penisa, które niby mają dać więcej satysfakcji kobiecie.

.... no ale skoro w cienkiej prezerwatyiwe facetom sprzęt opada, to co się dzieje w takiej grubej nakladce?

Chyba totalnie nic nie czuje, i pewnie też sprzęt zwiędnie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak się zastanawiam czytając te posty.... Ostatnio widziałem w sexshopie takie bardzo grube silikonowe nakładki na penisa, które niby mają dać więcej satysfakcji kobiecie.

.... no ale skoro w cienkiej prezerwatyiwe facetom sprzęt opada, to co się dzieje w takiej grubej nakladce?

Chyba totalnie nic nie czuje, i pewnie też sprzęt zwiędnie...

 

A co do prezerwatywy, to można to porównać do precyzyjnej pracy w gumowych rękawiczkach.

W takiej sytuacji też nie masz takiego wyczucia jak gołymi palcami. Podobnie jest z prezerwatywą, w której to (banajmniej ja tak mam) czucie i odbiór doznań płynących z uprawiania seksu jest po prostu mniejsze. I to znacznie.

A do tego dochodzi jeszcze kwestia chwilowego oderwania od przyjemnych spraw związanych z bzy....niem i oddanie się bardzo technicznym kwestiom zakładania gumki. To z kolei podobne jest do oderwania się od stosunku i pójścia do kuchni, żeby zamieszać w zupie. Na pewno każda przerwa w stosunku na chwile osłabi poziom erekcji i wpłynie na zmiękczenie "uczuć" haha

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio widziałem w sexshopie takie bardzo grube silikonowe nakładki na penisa, które niby mają dać więcej satysfakcji kobiecie.

.... no ale skoro w cienkiej prezerwatyiwe facetom sprzęt opada, to co się dzieje w takiej grubej nakladce?

 

Tak, z tymi nakłądkami to może być prawda. Chociaż jeśli ucisk prezerwatywy działa na więdnięcie sprzętu, to jak wytłumaczyć fakt, że jak się na penisa nałoży ring (pierścień) wibrujący, który też go uciska - to efektu więdnięcia nie ma? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, z tymi nakłądkami to może być prawda. Chociaż jeśli ucisk prezerwatywy działa na więdnięcie sprzętu, to jak wytłumaczyć fakt, że jak się na penisa nałoży ring (pierścień) wibrujący, który też go uciska - to efektu więdnięcia nie ma? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ?

 

To chyba bardzo proste i logiczne. W nakładce prawie nic nie czukesz, bo ten silikon jest zbyt gruby i izoluje penisa od doznań z penetracji.

Jeśli zaś chodzi o pierścień, to pracując z nim nie ograniczasz doznań a wręcz je zwiększasz. Ucisk tuz u nasady zwięsza ukrwienie i sztywność a ponadto stosowanie gadżetów zawsze wzmacnia nasza eakcję (chociażby w mózgu).

Ja goroąco polecam włąśnie te pierścienie wibracyjne. Może krótko działają (słabe baterie) ale i tak warto zainwestować te 20 - 30 zł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie próbowałem jeszcze zabaw z pierścieniem, ale nie ukrywam, że kolega Angel mnie trochę zaintrygował.

Może faktycznie to jakiś sposób na urozmaicenie jakości seksu.

 

A czy można stosować łącznie prezerwatywę z pierścieniem? Czy pierścień nie zsunie gumki z penisa?

Bo jeśli można łąćzyć te dwie rzeczy jednocześnie, to byłby to jakiś sposób na pogodzenie konieczności zachowania tej formy antykoncepcji ze zwięszeniem doznań...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jeśli chodzi o ten problem wzwodu w prezerwatywie, to zastanawiam się, czy po wzięciu viagry też będzie ten sam problem?

Jak myślicie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jeśli chodzi o ten problem wzwodu w prezerwatywie, to zastanawiam się, czy po wzięciu viagry też będzie ten sam problem?

Jak myślicie?

 

Myślę, że jeśli na kogoś Viagra dobrze działa, to nawet w prezerwatywie nie będzie problemu.

A przy okazji, to słysząłem, ze naukowcy juz pracują nad nowymi prezerwatywami, nasączonymi środkami wzmacniającymi wzwód.

To byłby prawdziwy hit!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę jeszcze o porównaniu ucisku związanego z założeniem prezerwatywy i założeniem pierścienia wibrującego.

Mimo wszytsko różnica jest! Guma niestety blokuje odczuwanie przyjemności (izlolator) a pierścień dodaje dodatkowych atrakcji.

W tym przypadku raczej nie można porównać tych produktów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kupiłem, założyłem i wypróbowałem.

 

Nakłądki są i owszem fajne, ale chyba bardziej dla kobiety niż dla nas.

Ucisk na penisa jest taki sobie. Nie boli, nie drażni ale szału jakośc nie ma.

A przy okazji moich eksperymentów z nakłądkami, skorzystała moja kobieta, której drżała łechtaczka....

Chyba w tym wypadku na mnie bardziej działał widok mojej zadowolonej kobiety niż działanie pierścienia na mojego penisa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ho ho, to się kolega Denis nacieszył. Tylko pozazdrościć.

W sumie to już samo zadowolenie swojej kobiety czyni faceta bardziej wartościowym i mniej podatnym na depresje z powodu pojawiających się co jakiś czas problemów ze wzwodem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Problemy z erekcją po założeniu prezerwatywy to niezwyke częste problemy dzisiejszych mężczyzn.

 

Ich podłożem mogą być zarówno przesłanki psychiczne jak i fizyczne.

Psychiczne to np wspomnienia z przeszłości, obawa przed niechcianą ciążą, chorobami wenerycznymi itp

Fizyczne to może być też uczulenie na materiał z jakiego jest prezerwatywa wykonana lub niewłaściwy rozmiar prezerwatywy.

 

Czasami mogą to być też tak banalne przyczyny jak brak doświadczenia w zakładaniu prezerwatywy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiśćie, że chodzi o to, że w prezerwatywie znacznie mniejsze są doznania.

To tak jakby ktoś pytał ci się jak smakuje kotlet, który zawinięty jest w woreczej foliowy.

 

Sex w gumce to jak lizanie cukierka przez papierek.

Nie ma jak to bez :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zabezpieczona kobieta :P - zbyt piękne by było prawdziwe.

No ale do rzeczy: Faktycznie, nie wszystkie laski biora pigułki. A te z ryzykiem zaciążenia - są tez (niestety) atrakcyjne.

Czasmi zastanawiam się, czy bardziej przeszkadza mi guma fizycznie, czy też strach, że pęknie i będę miał GRATIS do numerka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rocznie na świecie produkuje się około 2 biliony prezerwatyw, co oznacza, że na statystycznego dojrzałego mężczyzna przypada około 300 sztuk :) - ciekawe kto tyle zużywa, skoro nikt z nas nie przepada za tym wynalazkiem.

Ale co mieli powiedzieć starożytni Egipcjanie, którzy 3000 lat temu korzystali z prezerwatyw wykonanych z płótna? Wtedy nazywano je "lnianymi płaszczami" a komfort z seksu był o wiele mniejszy niż przy obecnych cieniutkich gumkach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I kto zużywa te 300 sztuk. Przecież już nawet balonów na 1 maja się nie dmucha. Więc kto zużywa moje statystyczne 250 sztuk????

Ja faktycznie też jak większość z was nie cierpię sexu w gumie. Na szczęście moja kobieta też nie lubi latexu, więc łyka pigułki.

Gumka tylko wtedy, gdy się trafi jakiś mały skok w bok.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem ciekawy, kto robi takie bezsensowne statystyki? Przecież to szkoda czasu na te pierdoły, po co komu wiedzieć, ile sie zużywa prezerwatyw.

A wracając do tematu, to normalne jest, że w gumie jest gorzej, a nawet bardzo źle! Przecież o dodatkowa izolacja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście, że to jest duże zmniejszenie odczuwalności doznać w gumie.

To atk jakby zegarmistrzowi kazać naprawiać małe zegareczki w rękawicach gumowych.

On by nawet śrubki nie utrzymał, nie mówiąc o jej wsadzeniu w gwint.

Tak samo jest z naszym sprzętem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×