Skocz do zawartości


Zaburzenia erekcji to ciagle temat tabu


  • Please log in to reply
12 odpowiedzi w tym temacie

#1 lucjanno1

lucjanno1

    Advanced Member

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 73 postów

Napisano 05 January 2012 - 08:06 PM

Wiosną 2011 r. zakończono badania prowadzone (albo zlecone) przez Towarzystwo Medycyny Seksualnej. Ich wyniki dowodzą, że dla polskich pacjentów zaburzenia erekcji są nadal tematem tabu - nawet gdy chodzi o rozmowę w gabinecie specjalisty. Te skrywane przez polskich mężczyzn tematy są poruszane z seksuologiem czy urologiem przez zaledwie 40 proc. pacjentów, a tylko co trzeci Polak prosi lekarza o pomoc.
Paradoksalnie najbardziej otwarci są pacjenci przed 30 rokiem życia - czyli ci, którzy o zaburzeniach erekcji wiedza niewiele. Najmniej chętnych do rozmów w temacie impotencji znaleźć można w grupie osób po 60 r.ż. Paradoks?
Bimatoprost - longer eyelashes

#2 Sofia

Sofia

    Member

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 22 postów

Napisano 06 January 2012 - 10:52 AM

Kobiety o wiele łatwiej podchodzą do tematu każdej dolegliwości związanej z ich seksualnością. Powszechnie przecież wiadomo, że część pigułek antykoncepcyjnych zmniejsza znacznie poziom libido i wtedy najczęściej kobiety proszą lekarza o zmianę tabletek - otwarcie mówiąc o powodach tej zmiany.
U facetów ta sytuacja jest bardziej skomplikowana. Każdy mężczyzna, który zauważa chociażby pierwsze objawy jakichkolwiek zaburzeń erekcji, raczej zamyka się w sobie, oszukuje się, że to tylko chwilowa niedyspozycja itp.
W naszym społeczństwie (mimo XXI wieku) faktycznie impotencja jest przemilczanym tematem tabu :( szkoda.

#3 kierownik

kierownik

    Advanced Member

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 65 postów

Napisano 06 January 2012 - 01:46 PM

Wstyd, wstyd i jeszcze raz wstyd - oto trzy najgłówniejsze powody, dlaczego impotencja jest tematem tabu.
Niestety od dzieciaka nam wmawiają, że chłopaki nie płaczą, nie skarzą się, a każdy stuprocentowy mężczyzna to powinien:.. i tu długa lista zadań...., więc potem nie można się dziwić, że faceci chcą błyszczeć jak diament wśród reszty samców i nie chcą być gorsi.
I jak tu sie w tej pogoni za doskonałością przyznać do tonalnej porażki? Czy jest coś gorszego dla faceta jak brak możliwości ...tego-tam.... ;)

#4 Masajka

Masajka

    Member

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 29 postów

Napisano 07 January 2012 - 05:39 PM

Oj, chyba jesteście dla siebie bardziej niewyrozumiali niż wasze partnerki.
Myślę, że większość kobiet doskonale rozumie różne dolegliwości (i te epizodyczne i te utrwalone) i nie robi z tego wielkiego problemu.
Przecież brak wzwodu to jeszcze nie koniec świata. Są inne metody na zaspokojenie kobiety (nie tylko klasycznie).
A ponadto myślę, że im temat impotencji będzie bardziej skrywany, tym mniejsze szanse na jego pokonanie.

#5 Masajka

Masajka

    Member

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 29 postów

Napisano 08 January 2012 - 06:40 PM

Acha i jeszcze chciłam wam powiedzieć, że żyjemy w XXI wieku (jakby ktoś zapomniał) i nic co ludzkie nie jest nam obce....

#6 Rysiek z klanu

Rysiek z klanu

    Advanced Member

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 60 postów

Napisano 10 January 2012 - 08:26 PM

Łatwo ci Masajko powiedzieć, że żyjemy w XXI wieku. Ale ja wiem, że facetom jest się trudno do tego przyznać.
Nietety takich kobiet jak tu na forum, które wypowiadają się w kwestii zaburzeń erekcji jest bardzo niewiele.
Większośc albo ma to w d... albo ma ubaw z niedoskonałości swoich mężów.
A im więsza presja otoczenia, tym więszy stres i jeszcze więsze zaburzenia.
Szkoda że tak jest.

#7 Igor

Igor

    Advanced Member

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 39 postów

Napisano 15 January 2012 - 06:33 PM

Masz rację Rysiek. Niewiele jest kobiet wyrozumiałych w tym temacie. Szkoda, bo jakby nie było to nasz wspólny problem.
Ale faktem jest, że impotencja raczej tematem rozmów towarzyskich nie jest. Też żałuję.
Życie polega na robieniu błędów.
A śmierć na żałowaniu że nie robiło ich się więcej.

#8 choco

choco

    Member

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 19 postów

Napisano 20 January 2012 - 03:19 PM

No raczej w towarzystwie przez duże "T" to nie chciałbym aby mawiało się o impotencji.
Ale w domu ten temat powinien być poruszany tak samo jak grypa i przeziębienie.
Jeśli temat ten nie jest tabu, świadczy to o dojrzałym związku.

#9 tadio11

tadio11

    Advanced Member

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 66 postów

Napisano 28 January 2012 - 09:15 AM

Oczywiście że w towarzystwie nie gada się o impotencji. A tak w ogóle to jest to temat przemilczany z wielu różńych powodów.
Niepisaną zasadą jest bowiem, że ludzie w towarzystwie raczej chwalą się swoimi sukcesami zniżeli dzielą porażkami.
To samo dotyczy dziedziny seksu. Zdecydowanie bardziej cool jest mowienie o (nawet wirtulanych) podbojach miłosnych, niż o ewentualnych problemach ze wzwodem.

#10 Johny

Johny

    Advanced Member

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 62 postów

Napisano 28 January 2012 - 05:01 PM

Co prawda, to prawda.
Jak jestem z kumplami na "małym" piwku, to w miarę rozwoju dyskusji , zwiększa się ilość zaliczonych przez nich lasek.
A w sumie to myślę, że niejeden z moich kompanów ma niemałe problemy z osiągnięciem porządnego wzwodu, nie mówiąc już o jego długim utrzymaniu.

#11 Igor

Igor

    Advanced Member

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 39 postów

Napisano 04 February 2012 - 01:17 PM

No, niestety, to jest nasza nowa świecka tradycja, że po jednym głębszym liczba zaliczonych kobiet jest coraz większa.
A z tego powodu, nawet jak komuś już wcale nie staje, to w takim otoczeniu nie może się przyznać do gnębiącego go problemu.
Stąd impotencja był, jest i będzie tematem tabu. Nikt nie chce być gorszy.
Życie polega na robieniu błędów.
A śmierć na żałowaniu że nie robiło ich się więcej.

#12 Matt

Matt

    Advanced Member

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 63 postów

Napisano 09 February 2012 - 03:37 PM

Oczywiście, że nikt nie chce być gorszy, wiec wymyślamy historie o licznych podbojach miłosnych.
A tak naprawdę to niewiele facetów może się pochwalić dużą grupą zaliczonych lasek.
....ale w sumie to czy to fajne tak zaliczać dla samego zaliczania?...

#13 cowboy

cowboy

    Advanced Member

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 57 postów

Napisano 17 February 2012 - 02:54 PM

Wyświetl postUżytkownik Matt dnia 09 February 2012 - 03:37 PM napisał

....ale w sumie to czy to fajne tak zaliczać dla samego zaliczania?...

są i tacy - zapewniam cię!

A wracając do tematu wątku... to niestety impotencja i problemy z nią związane byłą, są i jeszcze długo będą tematem tabu.
We współczesnym świecie wszystko musi być na wysokim poziomie, wszystko musi być błyszczeć i być lepsze od tego co mają sąsiedzi, znajomi itd.
Wstyd wyjąć z kieszeni stary model komórki, wstyd jeździć maluchem lub innych starym autem, wstyd kupować niemarkowe ciuchy (na rynku) .... i można by tak wymieniać bez końca.
Jak więc w tym wyidealizowanym świecie, gdzie każdy chce być najlepszy, nagle przyznać się do czegoś, co bodajże najbardziej umniejsza wartość mężczyzny i godzi w jego ego?
Stąd więc w obiegu krążą wymyślone historyjki o licznych partnerkach seksualnych i ogromnych wręcz możliwościach technicznych do spełniania się w łóżku.
Kto nie podejmuje trudów walki, ten ponosi koszty straconych szans.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Pamiętaj, aby przed zażyciem leku przeczytać ulotkę lub skontaktować się z lekarzem, lub farmaceutą. Forum nie odpowiada za wypowiedzi użytkowników a informacje w nim zawarte nie mogą stanowić podstawy do samodzielnego leczenia.
Generic Viagra | HCG Diet