Jump to content
Maxigra (Viagra)
Sign in to follow this  
tadio11

Zaburzania erekcji to nie impotencja

Recommended Posts

Pojawiające się u mężczyzny zaburzenia erekcji nie oznaczają od razu impotencji. To, że kilka razy odbycie stosunku seksualnego było niemożliwe z powodu braku wzwodu lub krótkiego okresu gotowości nie oznacza od razu choroby!

Share this post


Link to post
Share on other sites

To prawda co piszesz tadio. Impotencja jest określeniem o zdecydowanie negatywnym wydźwięku, kojarzy się źle zarówno facetom jak i kobietom, choć jeśli chodzi o mężczyzn posądzenie ich o impotencję odbierane jest niemal jak największa możliwa obelga.

Ale prawdą jest, że nie każde zaburzenia wzwodu są od razu impotencją. To chyba zbyt daleko posunięta diagnoza!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

...nie każde zaburzenia wzwodu są od razu impotencją. To chyba zbyt daleko posunięta diagnoza!!!

 

Tak to prawda, ale obecnie coraz częściej spotykam facetów, którzy mówią o Viagrze, pytają o jej działanie itp, Niby to z ciekawości, ale daję głowę, że ciekawskich jest mniej niż faktycznie potrzebujących.

I niestety, mimo iż nie wszystkie zaburzenia wzwodu, wytrysku i jakości odbytego stosunku, to od razu powód do nazwania siebie impotentem. Tu granica miedzy zaburzeniami erekcji a całkowitą impotencją jest znaczna, więc nie stawiajmy między nimi znaku równości.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę, że jak o facecie mówi się, że jest impotentem, to chyba jest z nim bardzo źle.

Macie rację, że nazywanie impotencją rożnych zaburzeń związanych z możliwościami seksualnymi jest raczej zbytnim nadużyciem tej nazwy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Macie rację, że nazywanie impotencją rożnych zaburzeń związanych z możliwościami seksualnymi jest raczej zbytnim nadużyciem tej nazwy.

 

Najgorsze jest to, że nawet faceci sami siebie nazywaja impotentami, mimo, że na takie okreśłenie nie zasługują.

Nie wiem czy chodzi o użalanie się nad samym sobą, czy zwykły brak wiedzy???

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej Panowie, ską takie beznadziejne myśli???

Oczywiście, że każde zaburzenie erekcji nie jest od razu impotencją.

Z tego co obserwuję wśród moich kolegów, to każdy stara się przedstawić siebie jako największego koguta w stadzie, ale wystarczy lekkie niedomagania i już traci nadzieję na pozbycie sie problemu.

 

Przecież zaburzenia wzwodu mogą pojawić się tylko na pewien czas, np. po długotrwałym stresie, przemęczeniu itp.

Miną powody - miną zaburzenia.

 

Impotencja w tym wypadku to zdecydowanie zbyt daleko posunięte określenie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiecie co, jak tak sobie czytam temat tego wątku, to zastanawiam się, czy to w ogóle jest ważne jak co się nazywa???

Czy to jest zaburzenie wzwodu czy impotencja? To chyba już nie ma znaczenia, przecież i tak d... i tak d... :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy to jest zaburzenie wzwodu czy impotencja? To chyba już nie ma znaczenia, przecież i tak d... i tak d... :(

 

Co racja to racja. Nie ważne jak to coś sie zwie. Jeśli ci nie stanie, to bez znaczenia jak to ubrac w słowa.

Chociaż impotencja brzmi jak wyrok śmierci.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No nie przesadzaj, wyrok śmierci jest trochę gorszy. A to trochę robi różnice :)

A tak na poważnie, to faktycznie jaka to różnica, skoro już nie możesz.

Wedle mnie to się może nazywać nawet blablabla - i tak będzie mi nieprzyjemnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście, że nie każde zaburzenia erekcji można nazwać impotencją.

Przecież przedwczesny wytrysk też jest zaburzeniem a na pewno nie można go zaliczyć do objawów impotencji.

Tak czy inaczej, od pierwszych zaburzeń wzwodu czy wytrysku do całkowitej impotencji prowadzi bardzo dłuuuuga droga.

Jest to dobra wiadomość dla tych, którzy po pierwszych problemach ze wzwodem załamaują się i poddają.

W takich przypadkach wszystko jest jeszcze do wyleczenia i poprawienia sprawności seksulanej i satysfakcji z przyszłych zbliżeń.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tratatata....

Oczywiście macie rację, że nie każde zaburzenie jest impotencją - ale tylko w kwestii fizycznej.

Jesli zaś chodzi o samopoczucie psychoczne - to po kilku nieudanych próbach - czuję się impotentem i już!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trochę w tym prawdy jest. Jak się parę razy nie uda tak jakbyś chciał, to potem następuje strach przed kolejną próbą a raczej porażką - i o całkowita katastrofę nietrudno.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak zwał, tal zwał. Mi tam wszystko jedno. Jak mi nie staje - to w zasadzie nazwa zaburzenia nie ma znaczenia.

 

Haha, dobre. Ale to chyba nie jest tak, że wszystko jedno. Przecież impotent to ten, który nie ma żadnych szans na zmianę swojego losu, a człek z zaburzeniami potencji może jeszcze mieć nadzieję na powrót dawnego libido.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety w naszej kulturze jest przyjęte, że jak ktoś ma chociaż przejściowe kłopoty z pionową pozycją, to juz od razu nazwany jest impotentem, albo sam o sobie tak myśli.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najczęściej rzeczywiście, że po kilku nieudanych próbach odbycia normalnego seksu, każdy facet ma problem ze swoim ego.

I oczywiście wtedy myśli, że juz jest całkowitym impotentem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najczęściej rzeczywiście, że po kilku nieudanych próbach odbycia normalnego seksu, każdy facet ma problem ze swoim ego.

I oczywiście wtedy myśli, że juz jest całkowitym impotentem.

 

No właśnie, dobrze nazwane "myśli". Nie oznacza to jednak, że tak jest naprawdę. To tak jakby po pojawieniu się kaszlu, myśleć, że ma się raka płuc. To może być właściwy objaw, ale niekoniecznie. Zwykle tak samo faceci reagują na pierwsze problemy ze wzwodem. Zamiast zacząć leczyć, zamykają się na wszelkie terapie i zapominają o seksie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

I to jest głupota. Bo zamiast iść do lekarza, to bierzemy sprawy w swoje ręce. A wtedy od zaburzeń do impotencji już krótka droga.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×