Skocz do zawartości
Maxigra (Viagra)
Rysiek z klanu

Impotencja a dieta

Rekomendowane odpowiedzi

Myślicie, że to co mamy na talerzy ma jakiś wpływ na naszą sprawność seksualną. Tyle się mówi ostatnio o prawidłowym odżywianiu, ale jakoś nie słyszałem nic, żeby trzeba było jeść kilogramy sałaty i papryki, żeby być mistrzem pod kołdrą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety, przyznać trzeba, że wiele składników naszej diety ma niekorzystny wpływ na aktywność seksualną – przede wszystkim niska jakość spożywanych posiłków, ale i nadmiar kalorii oraz tłuszczów zwierzęcych, a także produktów powodujących szybki wzrost poziomu glukozy we krwi.

 

Uważajcie panowie co jecie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Złe nawyki żywieniowe prowadzą bardzo często do otyłości, która następnie wpływa zarówno na zdrowie fizyczne (począwszy od zaburzenia i obniżenia poziomu androgenów, aż do zwiększenia ryzyka chorób sercowo-naczyniowych, nadciśnienia tętniczego i niewydolności serca) oraz psychiczne (tycie prowadzi często do braku akceptacji własnego ciała, niskiej samooceny i unikania kontaktów seksualnych).

Aby zachować siły witalne, trzeba więc bezsprzecznie przestrzegać zdrowej diety. Warto też zadbać, aby była urozmaicona i zrównoważona, bogata w produkty, które dostarczą organizmowi nie tylko odpowiedniej ilości kalorii, ale także potrzebnych, różnorodnych składników pokarmowych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurcze wszystko co nas kręci albo jest niezdrowe albo zabronione. W zasadzie to powinniśmy wybierać między akwarium a rybkami.

Z tego co czytam, to szkodzi kawa, papierosy, alkohol, tłuste potrawy, słodycze etc. Czy zostało coś jeszcze oprócz szpinaku ? :(

To okropne. I sam nie wiem teraz czy dam radę nie jeść i nie pić tego co w przyszłości mi zaszkodzi????

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tak, ja wpieprzam chipsy, frytki, zapiekanki i hamburgery, zapijam to piwkiem, więc za lat ...ileś... będę 100% impotentem. Ale fajna perspektywa :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wprawdzie żyjemy w czasach, kiedy na naszych stołach rzadko pojawia się zupa jarzynowa, surówki sałatki, bowiem ich miejsce zajmują w większości przypadków frytki i hamburgery kupione w zakładowych stołówkach i przydrożnych barach. Żyjemy w biegu, to i w biegu jemy.

Trudno jest czasami wyeliminować ten sposób jedzenia, ale warto chociaż wzbogacić nasz jadłospis o odpowiednie suplementy diety. Wprawdzie to niewiele, ale zawsze coś.

Zwykle brakuje nam białka, więc można skorzystać z odżywek białkowych, a szczególnie z wyselekcjonowanych aminokwasów. Ważną rolę odgrywa arginina i L-karnityna. Do nich można dodać jeszcze cynk i witaminy C oraz E.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Vitaminy, aminokwasy, Lkarnityny, srytytyny....

Przecież kto z nas wie co ma na talerzu. Dla mnie schabowy to schabowy a nie zbitek jakiś tam białek, nasyconych tłuzczów i czegoś tam jeszcze.

Nie ma czasu na to, żeby odpocząć a gdzie tu czas na sprawdzanie, co powinienem zjeść. Czy po prostu w sklepach nie mogli by sprzedawać produktów ze wszytskim składnikami niezbędnymi do uzyskania pełni sił witalnych u mężczyzn?

 

Trzeba to opatentować. To dobry sposób na biznes.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trzeba to opatentować. To dobry sposób na biznes.

 

Ot i znalazła się nisza, którą można wykorzystać :)

 

A tak na serio, to nie wiem, co może zaszkodzić na ewentualną męską potencją, ale na pewno z pełnym brzuchem jest się ciężko bzykać. Nieważne co w nim jest :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że prawdą jest, że prawidłowy sposób odżywiania może zmniejszyć ryzyko impotencji. Zasadniczo zdrowa dieta ma na celu zapobieganie rozwojowi miażdżycy, która uszkadza naczynia tętnicze doprowadzające krew do penisa. Ot i wszytsko w tym temacie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W zasadzie każda „lekka†potrawa nadaje się do „menu na potencję†(o ile przyprawy są właściwe). Ogólnie papryka pomaga w niedokrwistości, jednak choroby nerek i żołądka ograniczają ich użycie. W takim przypadku lepiej zastosujmy czosnek, który jest łagodniejszy. Czosnek oczywiście poprawia ukrwienie, jednak najlepiej sprawdza się przy dłuższej terapii. Należy przy tym uważać, aby nie być przejedzonym oraz nie spożywać zbyt dużo wina (jedna lampka – 200 ml). Osoby z wysokim ciśnieniem mogą również stosować trufle, kawior, bazylię lub cząber. Rozmaryn i Papryka są dla nich niewskazane. Niektórzy nie lubią zapachu czosnku, ale w sklepach z ziołami można kupić całkowicie bezzapachowe kapsułki czosnkowe. Można z powodzeniem również spróbować soku z imbiru. Pijemy wyciśnięty sok z korzenia (nie za dużo – kieliszek do likieru).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podobno :) w diecie nie może zabraknąć owoców morza i ryb morskich, ostryg, czosnku, orzechów, owoców i warzyw. Jak najmniej za to ciężkostrawnych mięs z sosami, potraw mącznych, kawy i alkoholu!

 

Wszystko co dobre jest zawsze zabronione. Wybór między akwarium a rybkami...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kilka modyfikacji diety lub odpowiednia suplementacją mogą zdziałać cuda, choć nie będzie to działanie natychmiastowe. Witaminy na potencję to przede wszystkim witaminy z grupy B i antyoksydanty, takie jak witamina C. Oprócz tego, że poprawią potencję, pozytywnie wpłyną na zdrowie mężczyzny.

Witaminy z grupy B na potencję

 

Ważne witaminy na potencję to witaminy z grupy B. W suplementach są to zwykle tiamina (witamina B1), ryboflawina (witamina B2) i niacyna (witamina B3 lub witamina PP). Witaminy te rozszerzają naczynia krwionośne i wpływają korzystnie na ich stan, co poprawia ukrwienie nie tylko całego ciała, ale także penisa.

 

Witamina B1 pobudza produkcję hormonów gonadotropinowych, czyli płciowych. Niedobór tej witaminy może nawet doprowadzić do bezpłodności. Witamina B2 działa pozytywnie na układ nerwowy, a przecież prawidłowe przekazywanie impulsów nerwowych także odgrywa ważną rolę w życiu seksualnym. Odpowiednia ilość witaminy B3 w diecie to lepsza kondycja naczyń krwionośnych oraz układu nerwowego.

 

Witamina B1 znajduje się w:

  • pełnym ziarnie,
  • wątróbce,
  • wieprzowinie,
  • szparagach,
  • grochu,
  • fasoli,
  • orzechach,
  • rybach.

Witaminę B2 znajdziesz w:

  • bananach,
  • chudych serach,
  • migdałach,
  • mleku,
  • pełnoziarnistych produktach,
  • brokułach,
  • wątróbce.

Witamina B3 występuje w:

  • orzechach,
  • produktach pełnoziarnistych,
  • mięsie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja w domu nie gotuje, a gdybym powiedział mojej kobiecie, że dobrze byłoby gdyba na talerzu znalazły się (..... i tu lista produktów z postu angela), to juz wiem co bym usłyszał: GOTUJ SOBIE SAM!

Dieta - dietą, życie - życiem :angry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie znam żadnej diety, która by w dłuższym okresie czasu dobrze działała na psychikę człowieka i zaspokojenie jego głodu.

Zawsze jest tak, że masz ochotę na to, czego jeść nie możesz.

A jak człowiek głodny - to zły. A jak czlowiek zly - to nie chce mu się bzykać.

I kółko się zamknęło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie, masz rację Seneka. Głodny w łóżku nic nie zdziała.

Ale mówiąc o diecie na sex, raczej nie mamy na myśli czegoś zabronionego, a tylko wprowadzeniu do jadłospisu jakiś produktów - afrodyzjaków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na pewno faceci mający problem z erekcją powinni wyeliminować z jadłospisu mięso i tłuszcze zwierzęce.Dieta bogata w tłuszcze prowadzi do odkładanie się w naczyniach prącia blaszki miażdżycowe powodując tym samym jego gorsze ukrwienie, dlatego o wiele trudniej jest wtedy osiągnąć pełną erekcję. Jeśli chcesz cieszyć się udanym życiem seksualnym wyeliminuj ze swojej diety tłuste mięso, wędliny, kiełbasy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli wyeliminuję z mojego talerza mięso i wędliny i przejdę na wegetarianizm, to tez nie będę bzykał - tylko że z innego powodu: nie będę miał siły.... Po jabłku i marchewce to tylko mogę w telewizji pornola obejrzeć. To byłby mój cały sex.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale przecież nie trzeba eliminować z diety mięsa. Ktoś wyżej pisał, że można jeść wieprzowinę i wątróbkę - więc nie jest tak źle. Nie trzeba jeść samej sałaty żeby zachować zdolność bzykania :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sumie to chyba nie chodzi o to mięso, które szkodzi bezpośrednio na brak wzwodu, tylko chyba o wpływ mięsa i tłuszczu zwierzęcego na choroby serca, które z kolei odpowiadają za zaburzenia erekcji itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sumie to chyba nie chodzi o to mięso, które szkodzi bezpośrednio na brak wzwodu, tylko chyba o wpływ mięsa i tłuszczu zwierzęcego na choroby serca, które z kolei odpowiadają za zaburzenia erekcji itp.

Oczywiście, że tak. Tłuste mięso powoduje miażdżycę, czyli odkładanie się jakiś tam syfów w żyłach, w tym również w żyłach (naczyniach krwionośnych) doprowadzających kew do penisa. Dlatego jak masz miażdżyce to ci krew nie dopłynie i nie masz wzwodu.Proste jak drut.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No więc tak, reasumując można stwierdzić, że zła dieta nie wpływa bezpośrednio na wystąpienie zaburzeń wzwodu a "tylko" wywołuje choroby, które mogą niejako wpłynąć na pojawienie się tych zaburzeń. A mogą nie oznacza, że muszą.... więc nie jest aż tak źle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dieta mająca zwiększyć potencję powinna obfitować w jednonienasycone kwasy tłuszczowe (najczęściej występują w tłuszczach pochodzenia roślinnego), wykazujące działanie obniżające poziom złego cholesterol LDL.

 

Zwiększają one poziom HDL (dobrego cholesterolu), hamują reakcję utleniania lipidów, oraz wykazują ochronny wpływ na ścianę tętnic i zmniejszają ryzyko wystąpienia miażdżycy.

 

Duże ilości posiadają oliwki i oliwa z oliwek. W kuchni śródziemnomorskiej spożycie tych produktów jest ogromne i dzięki temu choroby serca w tych rejonach występują niezwykle rzadko. W niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe bogate są również ryby (zwłaszcza tłuste ryby morskie - makrela, śledź, łosoś), a także oleje (lniany, w tym siemię lniane, słonecznikowy, sojowy).

 

Uważać należy na poziom cholesterolu w organizmie. Dzienna jego dawka nie powinna przekraczać 300mg na dobę, gdyż zwiększone spożycie tego składnika zdecydowanie przyczynia się do rozwoju miażdżycy, szkodząc przy okazji aktywności seksualnej.

 

Aby zachować na długo dobre zdrowie i wysoki poziom potencji, należy zwracać uwagę na:

- ilość spożywanych jaj

- ilość spożywanych tłustych przetworów mlecznych

- ilość spożywanego masła (również kostek margarynowych do pieczenia - zawierają w sobie tłuszcze trans, które mogą prowadzić nawet do niepłodności)

- ilość spożywanych ciastek, ciasteczek, tortów z kremami, pączków

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piękne wyliczenie wszystkich wskazanych i zabronionych produktów spożywczych. Wprawdzie nie sądzę, żeby ktoś stosował sie ściśle do tego spisu, ale zawsze coś w głowie zostanie i nieraz człowiek się zastanowi, czy oby nie odstawić golonki a zjeść makrelę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ZDROWIE ORAZ DOBRE SAMOPOCZUCIE MUSZÄ„ BYĆ WYNIKIEM JEDZENIA, CZYSTEGO ORAZ ENERGETYCZNEGO POŻYWIENIA:

Głównie bez toksyn i oczywiście nie powodującegoŁ OTYŁOŚCI czy też CUKRZYCY typu 2. Zdecydowanie uważam, że konsumowanie różnych produktów spożywczych w oparciu o tabele tzw. INDEKS ŻYWIENIOWY, tj. IŻ produktu; wystarcza aby ANDROPAUZĘ lub nawet przejściowe osłabienia erekcji przechodzić sprawnym żwawym krokiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem dlaczego wspomniałeś o andropauzie?

Raczej nie wiązałbym tego problemu z impotencją.

I z tego co wiem to andropauza jest wynikiem zaburzeń hormonalnych, a impotencja może mieć zupełnie inne podłoże. Więc te dwie dolegliwości nie mogą być "leczone" tą samą dietą!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×