Skocz do zawartości
Maxigra (Viagra)
Beatris

Palenie a impotencja

Rekomendowane odpowiedzi

Lekarze alarmują, że nałogowi palacze są obciążeni znacznie większym ryzykiem impotencji, niż osoby wolne od nałogu.

Niestety szacuje się, że ponad 100 tysięcy Polaków palących tytoń cierpi na zaburzenia erekcji i ejakulacji. Palenie papierosów powoduje impotencję w większości u młodych mężczyzn.

Za prawidłową erekcję odpowiada układ krążenia, a substancje zwarte w papierosach mogą obniżyć ciśnienie krwi jednocześnie wpłynąć na zmniejszenie ilości krwi tętniczej, jaka dopływa do penisa.

Ponadto nieprawidłowe ciśnienie krwi jest wynikiem uszkodzenia przez dym nikotynowy śródbłonka, produkującego tlenek azotu. Zbyt mała ilość tlenku azotu nie pozwala na rozszerzenie naczyń krwionośnych w stopniu pozwalającym na wzwód.

 

Palenie papierosów obniża też sprawność seksualną mężczyzny wpływając na znaczne obniżenie jakości spermy, zmniejszenie ilości i ruchliwości plemników, zniekształcając przy tym ich budowę oraz zmniejszając ilość spermy wydzielanej podczas wytrysku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak to czytam, to przypomina mi się stary kawał:

Przychodzi facet do kiosku i prosi o paczkę papierosów. Pani podaje mu towar. Facet bierze papierosy do ręki i czyta na napis na paczce: „Palenie może spowodować impotencjęâ€. Rzuca kioskarce papierosy i krzyczy: tych nie chcę, niech mi Pani da te z rakiem!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale tak na pocieszenie powiem, że impotencja spowodowana paleniem jest całkowicie odwracalna. Wystarczy rzucić nałóg, a jakość życia seksualnego szybko się poprawi. Oczywiście jak wszędzie, również w tej kwestii istnieją wyjątki i zdarzają się takie przypadki, w których zaprzestanie palenia papierosów nie wystarcza, aby rozwiązać problemy z erekcją i wytryskiem oraz poprawić jakość spermy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale tak na pocieszenie powiem, że impotencja spowodowana paleniem jest całkowicie odwracalna. Wystarczy rzucić nałóg, a jakość życia seksualnego szybko się poprawi. Oczywiście jak wszędzie, również w tej kwestii istnieją wyjątki i zdarzają się takie przypadki, w których zaprzestanie palenia papierosów nie wystarcza, aby rozwiązać problemy z erekcją i wytryskiem oraz poprawić jakość spermy.

 

Niestety, jeżeli nikotyna uszkodziła śródbłonek lub spowodowała miażdżycę tętnic, rzucenie palenia wcale nie musi przynieść oczekiwanego efektu. Wówczas impotencja leczona jest farmakologicznie, operacyjnie, poprzez założenie aparatu próżniowego lub za pomocą iniekcji w ciała jamiste znajdujące się w obrębie penisa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Faktem jest, że większość opinii jakie czytałem na temat zachowań profilaktycznych mających nie dopuścić do przyszłej impotencji - to właśnie namawianie do rzucenia papierosów i odstawienia wieczornego piwka (albo dwóch). Pewnie coś w tym jest. Zatruwasz organizm a on potem odpłaca ci się pięknym za nadobne!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak tak czytam, to zaczynam się zastanawiać, na czym bardziej mi zależy: na seksie czy papierosie???? Trudna decyzja. Palę już od 40 lat, więc rzucenie nałogu jest chyba już niemożliwe. Na tym forum znalazłem się też nie przypadkiem - nie będę się oszukiwał. No ale czy jestem w stanie rzucić papierosy... żeby sobie trochę "pobzykać".

 

Szkoda, że nie można sobie wybierać rodzaju papierosów, chyba tak w tym kawale

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj Andrzejku, Ty to chyba już masz płuca jak smoła. Nie znam nikogo, kto by tak długo palił co ty. Zastanawiam się, jak silny to musi być nałóg, skoro nawet dla dobrego seksu nie jesteś w stanie podjąć decyzji o rzuceniu tego świństwa.

Powiem szczerze, że mi seks daje (a raczej dawał) taki ogrom "powera", że zrobiłbym wszystko, żeby przywrócić swą dawna formę.

Ty też się lepiej zastanów, co jest przyjemniejsze: chwila dymu w ustach, czy chwila ekstazy w...... ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powiem wam coś: może i palenie ma jakiś wpływ na impotencję. Ale w moim przypadku, to nawet jakby facet był jurny jak ogier, to czując od niego odór po wypalonych papierosach, nie mam ochoty się z nim kochać.

Nie wiem co mu po stojącym na baczność członku, skoro i tak kobieta go nie chce?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę że z tym paleniem to chyba lekka przesada. W jaki sposób dym w płucach może zaszkodzić energii między nogami.

Nie wierzę w to.

Ja znam wielu takich, którzy jednego papierosa w ustach nie mieli a mają problemy nie tylko ze wzwodem ale i z sercem, wątrobą, płucami etc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę że z tym paleniem to chyba lekka przesada. W jaki sposób dym w płucach może zaszkodzić energii między nogami.

Nie wierzę w to.

Ja znam wielu takich, którzy jednego papierosa w ustach nie mieli a mają problemy nie tylko ze wzwodem ale i z sercem, wątrobą, płucami etc.

 

Pewnie każdy ma inne podłoże swoich problemów z potencją. Podobnie z resztą jak z każdymi innymi chorobami. Jeśli po zawale powiesz, że palisz - to oczywiście lekarz powie ci, że to jest przyczyna zawałau. Jeśli nie palisz - to znajdzie coś innego. I tak samo jest z paleniem wpływającym na zaburzenia erekcji. Też jakoś w to nie wierzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Problemy z erekcją u osób z nikotynizmem związane są głównie z postępującą miażdżycą naczyń krwionośnych, palenie zwiększa bowiem ryzyko wystąpienia chorób układu krwionośnego, w tym miażdżycy. W badaniu naukowych wykazano, że istnieje odwrotna zależność między nocnymi erekcjami, a liczbą wypalanych papierosów. Ponadto palenie wywiera natychmiastowy i przewlekły wpływ na fizjologię erekcji. Po wypaleniu 2 papierosów zmniejsza się relaksacja, a zwiększa zwężenie tętnic prącia.

Mężczyźni, którzy palą ponad 20 papierosów dziennie są o 60% bardziej narażeni na problemy z erekcją w porównaniu z osobami, które nigdy nie paliły. Ryzyko maleje wraz ze zmniejszeniem ilości wypalanych dziennie papierosów, ale istnieje nawet po wypaleniu kilku sztuk. Co ciekawe dysfunkcja narządu płciowego jest silniejsza na skutek palenia niż na skutek np. chorób, stresu czy z powodu wieku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powiem tak, ja nie palę i dobrze mi z tym. Gdybym palił i miał jednocześnie problemy z erekcją to nie wiem co bym zrobił. Domyślam się że do straszny nałóg. Jendocześnie palenie chyba sprawia palaczom przyjemność, więc mają do wyboru palenie albo bzykanie. Z jednej przyjemności muszą zrezygnować. Wybór bardzo indywidualny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ot, masz rację: wybór bardzo indywidualny.

A każdy już sam musi wiedzieć na cyzm mu bardziej zależy: na seksie czy zadymie?

Ja tam wole to pierwsze, ale kwestoa gustu - szanuję odmienny wybór ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście, że każdy ma wolny wybór. Tak jak pisałem we wcześniejszym poście: można wybrać papierosy powodujące impotencję, ale są tacy który wolą papierosy z rakiem :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niby racja z tymi ćmikami, ale jak ktoś jest strasznie uzależniony od palenia, to nie myśli zupełnie o jego wpływie na możliwości seksualne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój teść jest po dwóch zawałach i udarze. Od czasu do czasu ma ściąganą wodę z płuc a pali jak stary piec. Było parę lat kiedy to nie palił, gdy po drugim zawale sie wystraszył kostuchy. A teraz ma wszystko gdzieś.

Gdyby to było takie proste rzucenie palenia, to ludzie by przestali.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój teść jest po dwóch zawałach i udarze. Od czasu do czasu ma ściąganą wodę z płuc a pali jak stary piec. Było parę lat kiedy to nie palił, gdy po drugim zawale sie wystraszył kostuchy. A teraz ma wszystko gdzieś.

Gdyby to było takie proste rzucenie palenia, to ludzie by przestali.

 

Oczywiście, że to nie takie proste. Gdyby było, to tysiące ludzi nie katowałaby się tym nałogiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nałóg papierowy jet chyba po uzależnieniu od narkotyków jednym z najsilniejszych.

Bo o ile narkomani a nawet alkoholicy mają swoje transy w czasie których mają "wyłączone myślenie" i nie zawsze wiedzą co robią po zażyciu narkotyków i wódki, to palący papierosy człowiek cały czas jest świadomy swojego postępowania i ewentualnych skutków a i tak nie może przestać.

To niestety gorsza sprawa, że nawet myśl o impotencji nie przeraża i nie skłania do rzucenia nałogu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, masz słuszną rację. Jeśli faceta nie przeraża fakt, ze mu nie stanie.. to znaczy że nałóg jest silniejszy od niego.

A jak coś jest silniejsze - to nie dasz rady.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja tam palaczy nie żałuję. Jak się czegoś bardzo chce to można wszystko.

Z paleniem tez niejeden już sobie poradził, więc chcieć to móc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nikotyna zwęża naczynia krwionośne, co upośledza krążenie krwi, w tym także dopływ krwi do prącia warunkujący erekcję. Dym tytoniowy blokuje erekcję, ponieważ hamuje pełne rozluźnienie tkanki naczyniowej, która musi wypełnić się krwią, by doszło do wzwodu. Ryzyko wystąpienia impotencji u palaczy jest o 50-80% wyższe niż u mężczyzn niepalących.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja tam palaczy nie żałuję. Jak się czegoś bardzo chce to można wszystko.

Z paleniem tez niejeden już sobie poradził, więc chcieć to móc.

 

Teoretycznie masz rację, ale za takie stanowisko niejeden palacz by cie zlinczował.

gdy ktoś pali przez prawie całe swoje zycie, to nałóg jest jak choroba psychiczna. Najpierw trzeba sie wyleczyć z nałogu a dopiero potem zacząć terapię na potencję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nałogowi palacze są obciążeni znacznie większym ryzykiem impotencji, niż osoby wolne od nałogu. Nie ma przesady w haśle umieszczanym na paczkach papierosów: „Palenie może spowodować impotencję”. Szacuje się, że ponad 100 tysięcy Polaków palących tytoń cierpi na zaburzenia erekcji i ejakulacji. Palenie papierosów powoduje impotencję w większości u młodych mężczyzn.

Za prawidłową erekcję w dużej mierze odpowiada układ krążenia Substancje zwarte w papierosach mogą obniżyć ciśnienie krwi, a to przekłada się bezpośrednio na zmniejszenie ilości krwi tętniczej, jaka dopływa do penisa.

Nieprawidłowe ciśnienie krwi jest wynikiem uszkodzenia przez dym nikotynowy śródbłonka, produkującego tlenek azotu. Uszkodzony śródbłonek produkuje zbyt małą ilość tlenku azotu, aby mógł on rozszerzyć naczynia krwionośne w stopniu pozwalającym na wzwód. Ponadto ilość krwi docierającej do prącia jest mniejsza z powodu nagłych skurczów naczyń krwionośnych w penisie, wywoływanych przez przyjmowanie nikotyny.

Nikotyna trafiająca do krwioobiegu powoduje uszkodzenie mechanizmu zastawkowego, odpowiedzialnego za zatrzymanie krwi w penisie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×