Jump to content
Maxigra (Viagra)
Sign in to follow this  
Johny

Przyczyny zaburzeń erekcji

Recommended Posts

Żeby móc przeciwdziałać przyszłym problemom z erekcją, trzeba wpierw wiedzieć, jak wiele czynników ma wpływ na naszą przyszłą "działalność". Nie zdajemy sobie sprawy, że każdego dnia dokładamy cegiełkę do zaburzeń erekcji, jaka czeka nas za kilka lat. Cóż, mój kumpel mawia, że świat się obrócił do góry D... Niektórzy faceci mają problemy już około czterdziestki a nasze kobiety mają coraz większe wymagania... :wub: ha, ha.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No tak, nic tak nie ujmie samooceny facetowi, jak niesprostanie wymaganiom partnerki. Pewnie masz rację, że dokładamy sobie cegiełki do budowli zwanej IMPOTENCJA, ale w czasach, kiedy każdego dnia się wku...asz, jeż fast-foofdy, wracasz późno do chaty i nie przesypiasz nocy - trudno jest zachować jakiekolwiek zasady przeciwdziałania problemom zdrowotnym.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Specjaliści donoszą, że istnieją dwie grupy przyczyn powodujących impotencję.

Pierwsza z nich to czynniki zewnętrzne, czyli permanentny stres, brak wystarczającej ilości snu czy też przemęczenie. Nie mniejsze znaczenie ma również spożywanie używek, picie alkoholu, nałogowe palenie tytoniu czy narkotyki.Na problemy z impotencją wpływ może mieć też niewłaściwa dieta.

Dla pocieszenie, wymienione czynniki są stosunkowo łatwe do wyeliminowania,a po ich usunięciu potencja zazwyczaj powraca.

 

Niestety dużo bardziej groźne przyczyny impotencji mają podłoże czysto fizjologiczne, związane z chorobami zaburzeniami psychicznymi a nierzadko nawet urazami ciała. Impotencja spowodowana tego rodzaju czynnikami zewnętrznymi jest o wiele trudniejsza do wyleczenia, a wraz z wiekiem wzrasta ryzyko pojawienia się tej przypadłości.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dwie przyczyny zaburzeń to oczywiście prawda, ale znacznie gorzej jest, gdy człowieka dorwą obie grupy przyczyn. Z jednej strony problemy z fizycznymi dolegliwościami, z drugiej zaś problemy psychiczne będące następstwem tryby zycia.

Cóż wtedy począć? Aż się ciśnie na usta pytanie: JAK ŻYĆ ????

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niektórzy faceci mają problemy już około czterdziestki a nasze kobiety mają coraz większe wymagania...

 

No to ci zazdroszczę Johny.... niestety mój przypadek ma podłoże zupełnie inne. Moja żona nie ma chyba żadnych potrzeb, w ogóle mnie nie podnieca i chyba stąd moje problemy. Książkowy przypadek oziębłości wskutek braku jakichkolwiek emocji związanych z seksem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Haha, do grona do którego zalicza się nasz Rysiek z Kanu zaliczyłbym całą rzesze moich kumpli, którzy często snują opowieści o swoich "gorących inaczej" żonach.

A może faktycznie to one są winne naszych problemów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba najłatwiej jest zawsze zwalić winę na coś lub kogoś innego. W tym przypadku wina naszych żon mogłaby trochę podnieść naszą samoocenę :P .

A tak naprawdę, to rzeczywiście trudno jest się przyznać przed kobietą, że już nie możesz, więc to sprytnie ukrywasz pod pozorem rożnych wymówek.

Chociaż dopuszczam oczywiście fakt, że za złą kondycją seksualną facetów mogą stać ich zupełnie oziębłe i niezainteresowane dobrym seksem żony.

Nie jesteśmy przecież maszynami tylko facetami potrzebującymi odpowiedniej dawki podniety, atrakcji, adrenalinki, efektów wizualnych.... etc.

A jak tu szaleć w łóżku w babą w wałkach, w barchanowej koszuli i z bolącą głową. W tym wypadku nawet ogier wymięka :angry:

Share this post


Link to post
Share on other sites

A jak tu szaleć w łóżku w babą w wałkach, w barchanowej koszuli i z bolącą głową. W tym wypadku nawet ogier wymięka :angry:

 

Jak to czytam to zupełnie przechodzi mi ochota na to, żeby kiedyś stanąć na ślubnym kobiercu i podpisać cyrograf na dożywocie.

Jeśli mam spędzić życie u boku niewiasty opisanej wyżej przez romanno, to wolę sam odrobić prace ręczne....

Juz na samą myśl o tym, mija mi wszelka ochota na sex. Współczuję panowie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

O Boże, ale wystraszyliście młodego tymi opowieściami o barchanach i wałkach na głowie.

Facet sobie linie papilarne zetrze i będziecie go mieli na sumieniu.

 

Młody, głowa do góry. Nie wszystkie chodzą po domu w papilotach. Są też takie w czerwonych pończoszkach i nasutnikach, więc jak trafi ci sie gorąca laska, to będziesz miał problem, żeby ją zaspokoić.

Więc póki co, dbaj chłopie o kondycje, żebys potem sie wstydu nie najadł, bo.... kto się na gorącej sparzy, ten potem zimne dmucha ;) .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wracając do tematu: Przyczyn zaburzeń erekcji, to chciałam jeszcze dodać, że jednym z powodów meskich problemó ze wzwodem jest czasami depresja.

Wprawdzie chorują na nią częściej kobiety niż mężczyzny, niemniej w obecnych czasach jest coraz więcej zestresowanych, zdepresjonowanych facetów.

Nietety, depresja odbija się na potencji, a brak erekcji pogłębia stan depresji .... i tak kółko się zamyka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

O Boże, ale wystraszyliście młodego tymi opowieściami o barchanach i wałkach na głowie.

Facet sobie linie papilarne zetrze i będziecie go mieli na sumieniu.

 

Młody, głowa do góry. Nie wszystkie chodzą po domu w papilotach. Są też takie w czerwonych pończoszkach i nasutnikach, więc jak trafi ci sie gorąca laska, to będziesz miał problem, żeby ją zaspokoić.

Więc póki co, dbaj chłopie o kondycje, żebys potem sie wstydu nie najadł, bo.... kto się na gorącej sparzy, ten potem zimne dmucha ;) .

 

Nie mam zamiaru dmuchać zimnych. Jest w czym wybierać. Tego kwiatu ci pół światu. Ale faktycznie, jak piszesz o tych nasutnikach i czerwonej boeliźnie, to ślina cieknie... ach jakby tak...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Taj, tak młody, chciało by się....

 

A tak a propos zaburzeń, to myślę, że jednak w znacznej części przypadków duży wpływ na ich powstanie ma nasze zbyt szybkie tempo życia.

Nie tyle odbuja się ono bezpośrednio na potencji, ale na pewno pośrednio na stanie naszego zdrowia zarówno psychicznego jak i fizycznego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na mnie już nic nie zadziała. Żona jest totalnie aseksualna, więc mnie nie rozbudzi. W pracy mam zaperd....l i jeszcze teściów nad głową.

Chyba nie muszę szukać więcej przyczyn zaburzen mojej erekcji. To i tak cud, że czasami jeszcze mi drgnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie przeczytałem, że na męskie problemy z potencją mają wpływ również nieprawidłowości w funkcjonowaniu hormonów. I to wcale nie chodzi tu wyłącznie o testosteron. Owszem wyłącznie ten hormon wpływa na posiom męskiego libido i jak wykazują badania, im wyższe stężenie testosteronu we krwi, tym większa jest ilość udanych kontaktów seksualnych. Niedobór testosteronu nayomiast jest być przyczyną impotencji hormonalnej.Niemniej dowiedziałem się, że na zmniejszenie testosteronu ma wpływ zwięszenie estrogenów, które blokują jego produkcję.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba coś w tym jest, co pisze Seneka.

Wprawdzie nie słyszałem nic o tym, że faceci mają estrogeny (myślałem, że to wyłącznie kobiece hormony).

Ale z tego co wiem, to u niektórych kobiet występuje zbyt duży poziom testosteronu, który z kolei źle wpływa na ich gospodarkę hormonalną.

 

Prawdopodobnie jest to podobne uzależnienie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakie te nasze organizmy skomplikowane. Jakieś hormony buszują i niszczą nam udane życie seksualne. Komu to kurde potrzebne.

Ale i tak uważam,że największa przyczyną zaburzeń erekcji jest nasz mózg. Jak tam coś nie styka, to ci nie stanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Haha, kończy w spodniach.....

No tak, wszystko kręci się wkoło d.....

 

A tak na serio, to ja myślę, że w dzisiejszych czasach niestety nie jest trudno o problemy z potencją na tle nerwowym. Prowadzimy tak stresujący tryb życia, że niestety wszystko to znajduje swoje odbicie pod kołdrą.

Jak tu pogodzić kredyty, kryzys, chorujące dzieciaki, zepsuty samochód, krzyczącą żonę, wymagającego szefa z .... udanym i satysfakcjonującym seksem?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do przyczyn zaburzeń erekcji to uważam, że 20 proc. problemów tkwi w psychice, reszta to niestety uszkodzenia techniczne organizmu. Jako prototypy człowieka mężczyźni zostali nieprzemyślani, niedopracowani do końca. Zostaliśmy wyposażeni w zbyt wąskie naczynia krwionośne. Naczynia, które doprowadzają krew do prącia i odpowiadają za wzwód, są supercienkie. Mają jedynie 2 mm i szybko się zapychają. Szybciej niż te w sercu i mózgu.

Ot i cała filozofia impotencji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podłożem problemów z erekcją jest niestety miażdżyca. By penis osiągnął wzwód, musi przepompować niemal 20 razy więcej krwi niż wtedy, gdy jest w spoczynku. Gdy tętnice doprowadzające krew do członka są zwężone blaszkami miażdżycowymi, ciała jamiste nie wypełnią się krwią i hydraulika nie zadziała. Ot prosta sprawa!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podłożem problemów z erekcją jest niestety miażdżyca. By penis osiągnął wzwód, musi przepompować niemal 20 razy więcej krwi niż wtedy, gdy jest w spoczynku. Gdy tętnice doprowadzające krew do członka są zwężone blaszkami miażdżycowymi, ciała jamiste nie wypełnią się krwią i hydraulika nie zadziała. Ot prosta sprawa!!!

 

Hmmmm... to wszystko tłumaczy...

Kumpel z pracy (w sumie młody facet) miał dość poważne problemy sercowe. Trochę się zaniedbał i trafił na stół.....

Zrobili m jakiś zabieg przepychający żyły i nakarmili lekarstwami na maxa. Gdy wrócił do pracy po L4 zaczął nam opowiadać o swoich "zwiększonych" możliwościach seksualnych i o tym jak żona jest teraz zadowolona z jego aktywności ;) .

Sądziliśmy że to zwykłe przechwałki, ale po tym co przeczytałem wyżej... no może to prawda?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmmmm... to wszystko tłumaczy...

Kumpel z pracy (w sumie młody facet) miał dość poważne problemy sercowe. Trochę się zaniedbał i trafił na stół.....

Zrobili m jakiś zabieg przepychający żyły i nakarmili lekarstwami na maxa. Gdy wrócił do pracy po L4 zaczął nam opowiadać o swoich "zwiększonych" możliwościach seksualnych i o tym jak żona jest teraz zadowolona z jego aktywności ;) .

Sądziliśmy że to zwykłe przechwałki, ale po tym co przeczytałem wyżej... no może to prawda?

 

Oczywiście że to może być prawda. Czyli w jego przypadku udało mu się zaliczyć leczenie dwóch chorób za pomocą jednej terapii :)

Przepchanie żył i udrożnienie innych naczyń krwionośnych za pomoca leków może pozytywnie wpłynąć na zmniejszenie zaburzeń erekcji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmmmm, dobrze wiedzieć. Bo u mnie stwierdzono już wieńcówkę, więc jeśli będą mi chcieli przepychać żyły, to się natychmiast zgodzę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmmmm, dobrze wiedzieć. Bo u mnie stwierdzono już wieńcówkę, więc jeśli będą mi chcieli przepychać żyły, to się natychmiast zgodzę.

lepiej juz zacznij leczyć swoją wieńcówę bo się może okazać że nie dożyjesz do przepychania.

A w tym przypadku prędzej czy później impotencja cie dopadnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×